New Ravas Revolution. Żegnaj Heniu! Good luck Henry!

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

New Ravas Revolution. Żegnaj Heniu! Good luck Henry! - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaJuż nie Henio Ravas, a Henry Ravas. Były bramkarz Widzewa ma nowy klub. Niedługo powinien stanąć oko w oko z Leo Messim. A może w przyszłości wróci do Anglii? Od soboty 6 lipca to już oficjalne - Henrich Ravas został nowym piłkarzem New England Revolution.

Już nie Henio Ravas, a Henry Ravas. Były bramkarz Widzewa ma nowy klub. Niedługo powinien stanąć oko w oko z Leo Messim. A może w przyszłości wróci do Anglii?

Od soboty 6 lipca to już oficjalne - Henrich Ravas został nowym piłkarzem New England Revolution. Razem z rodziną - żoną Angielką, oraz niedawno narodzoną córką - zamieszkają w Stanach Zjednoczonych. Ravas zaczyna też nowy sportowy etap.

Rozwiń

Piłkarza pożegnał już oficjalnie Widzew, a przywitał nowy klub. New England Revolution poinformował, że podpisało z piłkarzem trzyletni kontrakt, do 2026 roku z opcją przedłużenia do 2027 roku.

- Henrich Ravas to doświadczony bramkarz, który przez trzy sezony w Polsce spisał się dobrze, z każdym rokiem robiąc postępy, aby stać się jednym z najlepszych graczy w swojej lidze. Jego cechy fizyczne i doświadczenie na najwyższym poziomie w Europie powinny pozwolić na płynne przejście do MLS – powiedział cytowany przez oficjalną sronę klubu dyrektor sportowy Curt Onalfo.

I dodał: - Przybycie Henricha wzmocni i tak już utalentowaną drużynę bramkarzy i nie możemy się doczekać, aż zobaczymy go na boisku z naszym zespołem w okresie przedsezonowym.

Na temat nowego nabytku wypowiedział się również trener Caleb Porter. - Henrich Ravas to bramkarz najwyższej klasy, który posiada wszystkie narzędzia niezbędne, aby dopasować się do naszego modelu gry i wywrzeć natychmiastowy wpływ na naszą ligę.

I dalej: - Podoba nam się jego doświadczenie, ale także jego rozwój w ciągu ostatnich kilku sezonów, co daje nam pewność, że najlepsze lata ma jeszcze przed sobą. Mój sztab i ja nie możemy się doczekać współpracy z nim i pomocy mu w wykorzystaniu jego potencjału w New England.

Rozwiń

Klub czeka jeszcze na specjalne pozwolenia, by Ravas mógł w nim grać, ale to zapewne formalność.

W kwietniu spotkanie z Leo Messim?

Nowy klub Ravasa występuje oczywiście w amerykańskiej MLS. Gra na mogącym pomieścić ponad 68 tysięcy kibiców Gillette Stadium (ale na meczach piłkarskich jest ich mniej) w Foxborough w stanie Massachusetts. Stolicą stanu jest Boston.

Na tym obiekcie gra także zespół futbolu amerykańskiego New England Patriots.

Nowy klub byłego już widzewiaka powstał w 1995 roku. Jego nazwa nawiązuje do rewolucji amerykańskiej na tamtym obszarze. W składzie New England Revolution jest wielu obcokrajowców. Do niedawna grał tam także reprezentant Polski Adam Buksa. Trenerem drużyny jest Caleb Porter, który objął zespół w grudniu.

W poprzednim sezonie New England Revolution zajęło 5. miejsce. Ravas i jego koledzy rywalizować będą oczywiście m.in. z Interem Miami z Luisem Suarezem (trafił do klubu niedawno) i Lionelem Messim. Mecz zaplanowano na kwiecień.

Rywalem Ravasa do gry będzie m.in. 34-letni Czech Tomas Vaclik.

A może powrót do Anglii?

Gra w MLS może być trampoliną do większej kariery. Z New England Revolution do Chelsea przeniósł się m.in. serbski bramkarz Dorde Petrović, a wcześniejh do Arsenalu również bramkarz, Amerykanin Matt Turner, który obecnie jest zawodnikiem Nottinhgam Forrest. Wygląda więc na to, że Ravas ma szczęście do trenerów. W Widzewie rozwinął się pod skrzydłami Andrzeja Woźniaka, a w USA pracować będzie z  Kevinem Hitchcockiem, uznawanym za świetnego fachowca. Wydaje się, że nowy klub ściągnął Ravasa do gry w pierwszym składzie.

Warto wspomnieć, że łódzki klub zagwarantował sobie też bonus w przypadku kolejnego transferu Słowaka (mówi się o 15 procentach kwoty). Petrović przechodził do Chelsea za 14 milionów euro, a Turner do Arsenalu za 5,9 miliona euro. Działa to na wyobraźnię.

Kto wie, może i Ravasa czeka powrót do Anglii. W przeszłości, gdy grał w młodzieżowym zespole na Słowacji, podczas jednego z obozów został zauważony przez skautów Peterborough United. Był zawodnikiem właśnie tego klubu, a potem Boston United, Derby County i Hartlepool United. W Derby County pracował m.in. z Shayem Givenem, byłym świetnym bramkarzem m.in. Newcastle United Manchesteru City i Aston Villi, a także reprezentacji Irlandii.

W Derby nie przebił się jednak do składu, a w Anglii do lepszych klubów i w końcu wrócił do swojego kraju. Tam wypatrzył go Widzew. Resztę historii już znamy.

Żegnaj Heniu! Good luck Henry!

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo