Reklama
Reklama
Reklama

Miedź ucieka, Widzew musi się przełamać

Czas 2 min czytania
Miedź ucieka, Widzew musi się przełamać

Zagłębie Sosnowiec - Widzew Łódź 1:2/fot. Marcin Bryja, widzew.com

Zagłębie Sosnowiec wydaje się dobrym rywalem, by w końcu się przełamać i wygrać. Ale Widzew wcale nie będzie miał łatwo.

Reklama

Przed piłkarzami Widzew przedostatni ligowy mecz w tym roku. Jego rywalem będzie jedna ze słabszych drużyny Fortuna 1. Ligi. Zagłębie Sosnowiec zajmuje obecnie 14. miejsce w tabeli. Na koncie ma cztery zwycięstwa, sześć remisów i osiem porażek. Wydaje się więc, że to łatwy rywal, ale może to być złudne, bo ostatnio zespół trenera Artura Skowronka jest w dobrej formie. Wystarczy wspomnieć, że wygrał dwa ostatnie mecze. Gdyby patrzeć tylko na pięć ostatnich spotkań, to Zagłębie jest dużo lepsze od Widzewa, który na wygraną czeka już pięć kolejek. W tabeli uwzględniającej tylko ostatnie pięć meczów, sosnowiczanie plasują się z 8 punktami na piątej pozycji. Natomiast łódzki zespół, który zdobył tylko 3 punkty jest dopiero szesnasty. Wcale nie musi być więc łatwo.

Widzew jest faworytem?

Wydaje się jednak, że Widzew jest faworytem tego spotkania, zważywszy na to, że u siebie w tym sezonie jeszcze nie przegrał meczu (wygrał 7 oraz 2 zremisował), oraz na to, że w składzie ma lepszych piłkarzy. Ważne, że w końcu drużyna trenera Janusza Niedźwiedzia zagrać ma w zdecydowanie silniejszym składzie niż ostatnio. Chodzi przede wszystkim o Juliusza Letniowskiego, który nie grał w pięciu ostatnich meczach oraz Krystiana Nowaka, który też właśnie tyle spotkań opuścił. – Jakiś czas trenuje już z nami Julek Letniowski, gotowi do gry są Mateusz Michalski, Przemek Kita i Krystian Nowak. Nie będzie tylko Montiniego, bo nie zdążył się wykurować. Wierzymy, że będzie to dla nas dobry wieczór. Julek daje nam wiele możliwości w ofensywie. Nie wiem jeszcze, czy wyjdzie od początku, czy w drugiej połowie – mówił na przedmeczowej konferencji trener Niedźwiedź. Wspomniany Włoch jest więc jedynym pewnym nieobecnym i na pewno trener będzie miał dylemat, kogo wystawić na środku ataku: czy Bartosza Guzdka, który ostatnio stracił formę, czy Pawła Tomczyka, który w poniedziałek uratował Widzewowi punkt w spotkaniu z Sandecją Nowy Sącz.

Reklama

Jesienią było zwycięstwo

Mecz z Zagłębiem to mecz już drugiej kolejki rundy rewanżowej. Z Sandecją Widzew ma dobry bilans, bo wygrał i zremisował. Z Zagłębiem też może być dobrze, bo w pierwszym spotkaniu między tymi drużynami łódzka drużyna wygrała w Sosnowcu 2:1, chociaż przegrywała. Co ważne, sosnowiczanie w Sercu Łodzi będą osłabieni, bo z powodu nadmiaru żółtych kartek nie zagrają dwaj obrońcy Dominik Jończy i Vedran Dalić.

Warto też wspomnieć, że Zagłębie prowadzi Artur Skowronek, który pracował w Widzewie w 2014 roku i spadł z nim z ekstraklasy.

Niedzielne spotkanie będzie 38. potyczką tych dwóch drużyn. Lepszy bilans ma Widzew, który wygrał 18 razy. Zagłębie było lepsze w ośmiu meczach. W samej pierwszej lidze też lepsi są łodzianie.

Reklama

19. kolejka Fortuna 1. Ligi już trwa. Swój mecz wygrała m.in. Miedź Legnica, która pokonała na wyjeździe GKS Katowice 3:2. I zespół z Legnicy ma już sześć punktów przewagi nad Widzewem.

Mecz Widzewa z Zagłębiem Sosnowiec rozpocznie się w niedzielę o godzinie 18.

Reklama

Piłka nożna

Widzew Łódź

Dodaj komentarz

Reklama