Reklama
Reklama

Widzew wciąż bez nowego napastnika. Czy to będzie czas Bartosza Guzdka?

Czas 2 min czytania
Widzew wciąż bez nowego napastnika. Czy to będzie czas Bartosza Guzdka?

Bartosz Guzdek, piłkarz Widzewa (fot. Marian Zubrzycki)

Łódzki Widzew wciąż nie sprowadził tego lata piłkarza, który ma być odpowiedzialny za strzelanie bramek w PKO Ekstraklasie. Wygranym tej sytuacji może okazać się Bartosz Guzdek.

Dwóch napastników w Widzewie

Jednym z głównych celów transferowych Widzewa na letnie okienko transferowe jest napastnik. Chociaż do rozpoczęcia ligi pozostał niespełna miesiąc, to kibice klubu al. Piłsudskiego wciąż czekają na pierwszego nowego ofensywnego zawodnika.

Reklama

Obecnie w kadrze beniaminka PKO Ekstraklasy jest dwóch napastników. Mowa o Bartoszu Guzdku i Mattii Montinim. Obaj, patrząc przez pryzmat całego poprzedniego sezonu, nieco zawiedli. Szczególnie widoczne było to pod koniec rozgrywek, kiedy to trener Janusz Niedźwiedź w ataku wystawiał Bartłomieja Pawłowskiego, który jednak nie jest etatowym snajperem. Montini był wówczas kontuzjowany, a Guzdek spisywał się poniżej oczekiwań.

Teraz jednak sytuacja obu piłkarzy może się diametralnie zmienić. W związku z brakiem transferów na pozycję napastnika, Guzdek i Montini mogą liczyć na kolejne szanse od trenera Janusza Niedźwiedzia. Wygląda na to, że najwięcej na obecnej sytuacji może ugrać młody Polak.

Reklama

CZYTAJ TAKŻE >>> Oficjalnie. Mateusz Dróżdż pozostanie prezesem Widzewa

Bartosz Guzdek powinien zostać w Widzewie?

Jakiś czas temu Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki.pl informował, że 20-letni napastnik może trafić do Zagłębia Sosnowiec. W kontekście problemów z napastnikami w zespole czterokrotnego mistrza Polski logicznym wydaje się jednak zatrzymanie młodzieżowca w szeregach Widzewa.

Reklama

Co prawda Bartosz Guzdek ostatniej rundy nie może zaliczyć do udanych, ale jesienią 2021 roku udowodnił, że w piłkę grać potrafi. Łącznie strzelił siedem goli (sześć w lidze i jeden z Pucharze Polski), stając się najskuteczniejszym strzelcem zespołu w całym sezonie. A to był przecież jego pierwszy rok na poziomie centralnym.

Reklama

Guzdek to przy okazji zawodnik, który może okazać się dobrą inwestycją na przyszłość. Na razie można tylko gdybać, ale jeśli w PKO Ekstraklasie powtórzyłby taką rundę jak w Fortuna 1 Lidze, to kilku chętnych na rosłego napastnika, którzy byliby w stanie zapłacić za niego określoną kwotę, na pewno by się znalazło.

Warto też wziąć pod uwagę całkiem dobry występ Bartosza Guzdka w pierwszym letnim sparingu z Lechem Poznań. Co prawda 20-latek nie miał okazji do strzelenia gola, ale kilka razy był w stanie utrzymać się przy piłce mimo presji ze strony rywali, a do tego, podobnie jak cały zespół, harował w obronie. Nie jest wykluczone, że młody napastnik dostanie jeszcze kilka szans w okresie przygotowawczym. Jeśli przekona do siebie sztab szkoleniowy, to być może pozostanie w Widzewie i będzie mógł liczyć na to, by zaliczyć swoje pierwsze minuty w ekstraklasie.

CZYTAJ TAKŻE >>> Bartosz Guzdek też może odejść z Widzewa. Kto za niego do ataku?

Reklama

Piłka nożna

Widzew Łódź

Komentowanie zablokowane

Reklama