Widzew wraca do pracy. Kto pojawi się na Łodziance?

LODZ. 25.09.2020 PILKA NOZNA. FORTUNA I LIGA. GKS JASTRZEBIE - WIDZEW LODZ N/Z DANIEL TANZYNA, MATEUSZ MOZDZEN, GOL, BRAMKA, RADOSC FOT. MARIAN ZUBRZYCKI

Reklama


Czas 2 min czytania

W czwartek 7 stycznia piłkarze Widzewa stawią się na pierwszym treningu w 2021 roku. Wśród zawodników, którzy pojawią się na boisku przy ul. Małachowskiego, może zabraknąć m.in. Daniela Mąki.

Widzew. Najpierw testy, później trening

Pierwszy trening Widzewa po zimowych urlopach odbędzie się w czwartek po południu. Zespół spotka się przy al. Piłsudskiego już rano, a dzień rozpocznie od testów na obecność koronawirusa w organizmach oraz badań laboratoryjnych. 

Kilka godzin później, po otrzymaniu wyników covidowych, piłkarze zameldują się już na boisku przy ul. Małachowskiego, gdzie punktualnie o 16:00 rozpoczną pierwszy w tym roku trening.

Reklama

Kto pojawi się na pierwszym treningu Widzewa?

Prawdopodobnie jedynym nowym zawodnikiem na zajęciach będzie Piotr Samiec-Talar, który obecnie związany jest kontraktem ze Śląskiem Wrocław. 

W sezonie 2020/2021 Samiec-Talar rozegrał 8 meczów na poziomie PKO Ekstraklasy, ale nie zdołał strzelić w nich gola. Z kolei w II-ligowych rezerwach Śląska zaliczył 7 występów, w których zdobył 4 bramki. Łódzki klub ma być zainteresowany wypożyczeniem 20-latka z wrocławskiego klubu.

W Widzewie na razie skupiają się bardziej na rozwiązywaniu umów z piłkarzami, aniżeli na wzmacnianiu drużyny. Na czwartkowych zajęciach nie zobaczymy już Henrika Ojamy, z którym 6 stycznia klub rozwiązał kontrakt.

Reklama

Z naszych informacji wynika, że bliski pójścia w ślady Estończyka jest Sebastian Rudol. Możliwe więc, że 25-letniego obrońcy także zabraknie na premierowym treningu. 

Innym nieobecnym będzie Petar Mikulić. Chorwat ma zaplanowane specjalistyczne badania, które pozwolą określić stan kontuzjowanej jesienią nogi.

Daniel Mąka w rezerwach Widzewa?

Ciekawie wygląda sprawa Daniela Mąki, który przez minione pół roku miał za zadanie przekonać sztab szkoleniowy, że warto na niego stawiać i dawać mu szanse gry w czerwono-biało-czerwonych barwach. W żadnym ze spotkań Mąka jednak nie zachwycił, więc Widzew raczej będzie chciał się z nim rozstać, podobnie jak z Ojamą, Rudolem i Pawłowskim. Teoretycznie Daniel Mąka ma podpisany z Widzewem kontrakt do końca sezonu, ale tutaj w grę wchodzi dżentelmeńska umowa, która zobowiązuje piłkarza do odejścia z klubu, jeśli trenerzy nie będą widzieli dla niego miejsca w składzie. W przypadku złamania umowy przez 32-latka, prawdopodobnie spędzi on najbliższą rundę w rezerwach beniaminka Fortuna 1 Ligi.

Widzewiacy będą szlifować formę na obiekcie przy ul. Małachowskiego do początku lutego. Później w planach mają tygodniowy obóz w tureckiej Alanyi. Rozgrywki ligowe łodzianie wznowią 20 lutego zaległym z rundy jesiennej sezonu 2020/2021 meczem z Koroną Kielce.   

fot. Marian Zubrzycki

Reklama

Piłka nożna

Widzew Łódź

Dodaj komentarz