Kazimierz Moskal: Jest mi wstyd

2019.08.25 LODZ STADION ALEJA UNII LUBELSKIEJMECZ PILKA NOZNA PKO EKSTRAKLASALKS LODZ vs LEGIA WARSZAWAN/Z TRENER KAZIMIERZ MOSKALFOTO: ARTUR KRASZEWSKI A.P.P.A.

Reklama


Czas < 1 min czytania

Zespół ŁKS, niemal bez walki, oddał ważne spotkanie w Kielcach. Łodzianie przegrali z Koroną 0:1. – Jest mi wstyd, bo nie wiedziałem, że możemy grać tak słabo – powiedział po spotkaniu trener beniaminka Kazimierz Moskal. Gospodarze wygrali pierwszy mecz w tym roku!

Szkoleniowiec ŁKS na konferencji prasowej nie miał szczęśliwej miny. –  Wszyscy widzieliśmy, jaki to był mecz. Było to marne spotkanie. Jeżeli ktoś miał zgarnąć trzy punkty, to tylko w taki sposób, w jaki to się stało, po stałym fragmencie. My jednak nie byliśmy w stanie nawet po stałym fragmencie gry stworzyć sobie jakiejś sytuacji. Popełnialiśmy dużo błędów, piłka kompletnie nas nie słuchała – powiedział Moskal.

Dodał, że jest mu wstyd. – Nie wiedziałem, że możemy grać tak słabo. Podawaliśmy niedokładnie, nie potrafiliśmy utrzymać się przy piłce, nic nam nie wychodziło. Coś takiego, jak dziś w Kielcach, nie powinno się wydarzyć. Niewykluczone, że jest to moja wina. Po dobrym spotkaniu z Zagłębiem nie wstrząsnąłem zespołem, nie zrobiłem kilku zmian. Tydzień temu potrafiliśmy grać fajnie w piłkę, a dziś mieliśmy duży problem z piłką, prowadzeniem gry, ze stwarzaniem sytuacji, a nawet z prostym podaniem. Jeśli nie byliśmy atakowani, to wybijaliśmy piłkę na aut. Dla mnie jest to niezrozumiałe. W sporcie zdarzają się porażki. Tu nie ma powodu się wstydzić, ale dzisiaj jest mi trochę wstyd – przyznał szkoleniowiec ŁKS.

Reklama

– Może nie był to świetny mecz w naszym wykonaniu, ale dla nas liczy się zwycięstwo. Bardzo go potrzebowaliśmy. Miałem dwa dni, a w tak krótkim czasie niewiele da się zrobić. Jak widać udało się zrobić tyle, by zdobyć trzy punkty – stwierdził trener Korony Maciej Bartoszek.

Reklama

Piłka nożna

ŁKS Łódź

Reklama

Dodaj komentarz