Reklama
Reklama

ŁKS wygrał sparing. Zdeklasował Rumunów

Czas 2 min czytania
ŁKS wygrał sparing. Zdeklasował Rumunów

Piłkarze ŁKS-u przedłużają passę spotkań bez porażki. Biało-czerwono-biali wygrali z Selimbarem 5:0.

Reklama

Piłkarze ŁKS-u w weekend wygrali dwa sparingi. W sobotę podopieczni trenera Kibu Vicuny pokonali FK Atyrau, w niedzielę łatwo poradzili sobie z rumuńskim Selimbarem. W grze kontrolnej z rumuńską drużyną nareszcie zagrali Marek Kozioł i Mateusz Bąkowicz, którzy w tygodniu zmagali się z drobnymi urazami. Nadal do gry nie są gotowi Michał Trąbka i Bartosz Szeliga. Sztab szkoleniowy poinformował, że zawodnicy są przemęczeni i potrzebują czasu na regenerację. W grze kontrolnej nie wystąpił również Samuel Corral, być może i jemu trenerzy dali odpocząć, po meczu z Atyrau, w którym dostał 45. minut.

Biało-czerwono-biali szybko rozpoczęli strzelanie. Kelechukwu napędził akcję na skrzydle, po czym podał do Pirulo, który zdobył pierwszą bramkę. Nigeryjczyk z polskim paszportem, ma za sobą dwa naprawdę udane mecze. Z Atyrau zdobył bramkę, z Selimbarem cieszył się z gola i asysty. Również Antonio Dominguez dopisał do swojego konta trafienie. Hiszpan zrobił to, do czego przyzwyczaja łódzkich kibiców odkąd pojawił się na al. Unii. Pomocnik pewnie wykorzystał rzut karny, który sędzia podyktował za faul na Mieszku Lorencu. Zdobywając dwie bramki, wynik spotkania ustalił Stipe Jurić. Chorwat, w połowie okresu przygotowawczego ma już na koncie o jedną bramkę więcej niż przez całą rundę jesienną sezonu 2021/2022. Oprócz dubletu z Selimbarem, napastnik zdobył gola w sparingu z Motorem Lublin.

Reklama

– Na pewno widać coraz lepsze zrozumienie tego, czego oczekujemy od piłkarzy i nad czym codziennie pracujemy na treningach. A dotyczy to przede wszystkim tego, w jaki sposób chcemy zdobywać przestrzeń na boisku, aby przemieszczać piłkę w kierunku bramki przeciwnika, a także tego, w jaki sposób mamy się na boisku pozycjonować. Widzimy, że wyglądamy coraz lepiej w tym elemencie. Oczywiście cieszy także sam wynik, bo chcemy zadbać o nawyk zwyciężania. – mówił po meczu z Atyaru, Paweł Dreschler, drugi trener ŁKS-u. Wydaje się, że ełkaesiacy są na dobrej drodze, żeby znowu zasłużyć na miano Rycerzy Wiosny.

ŁKS: Kozioł (46, Bobek) – Bąkowicz (61, Wszołek), Monsalve (61, Dąbrowski), Lorenc (61, Koprowski), Marciniak (61, Klimczak) – Kuźma (61, Tosik) – Wolski (61, Moreno), Dominguez (61, Mteusz Kowalczyk), Pirulo (61, Ricardinho), Ibe-Torti (61, Janczukowicz) – Radaszkiewicz (61, Jurić)

Reklama

CSC Selimbar: Gal – Monea, Visa, Crisan, Tatar, Luca, Cararus, Buzan, Ciocalteu, xRotar, Curtean.

Reklama

ŁKS – Selimbar 5:0 (3:0

1:0 Pirulo 29.

2:0 Dominguez, rzut karny 33.

Reklama

3:0 Ibe-Torti 45.

4:0 Jurić 62.

5:0 Jurić 80.

Reklama

fot: ŁKS

Piłka nożna

ŁKS Łódź

Dodaj komentarz

Reklama