Reklama
Reklama

Najlepszy piłkarz ŁKS-u? Maciej Dąbrowski

Czas 3 min czytania
Najlepszy piłkarz ŁKS-u? Maciej Dąbrowski

fot. Marian Zubrzycki

Kto był najlepszym piłkarzem ŁKS-u w rundzie jesiennej, a kto zawiódł?

Reklama

Po każdym meczu wystawialiśmy piłkarzom ŁKS-u oceny. W końcowej klasyfikacji uwzględnieni są tylko zawodnicy, którzy rozegrali więcej niż 400 minut. Najlepszy, co nie powinno dziwić, był Maciej Dąbrowski. Pozytywnie zaskoczyli zawodnicy z rezerw, a zawiedli pozyskani latem piłkarze.

Marek Kozioł – średnia ocen 3,5

Miał być lepszą wersją Arkadiusza Malarza. Na pewno jest lepszy, od byłego kapitana ŁKS-u, ale nie zawsze jest w stanie zachować koncentrację. Imponujące warunki fizyczne pozwalają mu dominować we własnym polu karnym, a co za tym idzie ŁKS z Koziołem między słupkami tracił mniej bramek po stałych fragmentach gry. Chociaż do ideału dużo brakuje to pochodzący z Nowego Sącza golkiper pracuje na miano najlepszego odkąd ŁKS wrócił na szczebel centralny.

Reklama

Bartosz Szeliga – średnia ocen 2,6

Po najlepszym prawym obrońcy sezonu 2020/2021 można było spodziewać się więcej. Szeliga przyszedł do ŁKS-u żeby rozwiązać problem z obsadą boków obrony, bo Klimczak i Dankowski bardzo często łapią kontuzję i… dostarczył kolejnych problemów. Podobno na jego grę spory wpływ mają problemy organizacyjne w klubie. Coś w tym musi być, bo oprócz derbów nie zagrał jeszcze dobrego meczu.

Adam Marciniak – średnia ocen 2,4

Największy pechowiec? Z nim w składzie ŁKS zaliczył dwa blamaże – z Resovią i Odrą Opole. Chociaż wychowanek ŁKS-u miał w nich swój udział to najczęściej wystawiany był na środku obrony ze względu na problemy kadrowe. W parze z Sobocińskim grał bardzo słabo, w parze z Lorencem rozegrał świetnie spotkanie z Miedzią Legnica i słabe z Odrą.

Reklama

Maciej Dąbrowski – średnia ocen 4,5

Kapitan, ostoja defensywy i wzór dla młodszych obrońców ŁKS-u. Oprócz dużych umiejętności w destrukcji, bardzo dobrze wyprowadza piłkę. Dzięki jego szarży w ostatnich minutach spotkania ŁKS wygrał z Sandecją. Najważniejszy zawodnik ŁKS-u, bez niego łodzianie znaleźliby się poza górną dziesiątką.

Reklama

Mateusz Bąkowicz – średnia ocen 4,2

Objawienie rundy. Nikt nie spodziewał się, że tak płynnie przejdzie z czwartoligowych rezerw do pierwszej drużyny. Bąkowicz od pierwszego meczu sezonu gra bez kompleksów, jest przebojowy, świetnie łączy defensywę z ofensywą. Przyszłość łódzkiej drużyny, a za niedługo okazja do dużego zarobku.

Maksymilian Rozwandowicz – średnia ocen 2,3

Kapitan ŁKS-u, na siłę kreowany na legendarnego zawodnika łódzkiego klubu zawodził przez całą rundę. Zagrał niezłe derby. W pozostałych meczach zamiast pomagać, przeszkadzał. Z drugiej strony to nie jego wina, że sztab szkoleniowy nie widzi, że zawodnik nie ma potencjału na grę w pierwszej lidze.

Antonio Dominguez – średnia ocen 3,6

Pierwszy mecz sezonu zagrał perfekcyjnie. Niestety doznał podczas niego urazu i od tej pory nie może wrócić do formy. Ma dużą rodzinę, więc problemy finansowe ŁKS-u na pewno w jakimś stopniu się na nim odbijają.

Reklama

Michał Trąbka – średnia ocen 3,1

Ostatni raz na boisku pojawił się we wrześniu. W tym sezonie nie grał na miarę potencjału. Prawdopodobnie odejdzie z ŁKS-u zimą.

Javi Moreno – średnia ocen 2,6

Rywalizuje z Szeligą o miano najgorszego, przedsezonowego transferu. Irytuje nonszalancją i jednowymiarowością. Być może potrzebuje czasu na aklimatyzację, ale jesienią ŁKS nie miał z niego żadnego pożytku.

Stipe Jurić – średnia ocen 2,4

Dziesięć meczów, dwie bramki. Patrząc na jego nieporadność w ofensywie niektórzy kibice ŁKS-u zatęsknili za Łukasze Sekulskim.

Reklama

Pirulo – średnia ocen 4,1

Nadal jest świetnym piłkarzem, z ogromnymi umiejętnościami. Niestety coś sprawia, że w tym sezonie nie może pokazać pełni potencjału. Pięć bramek i pięć asyst może robić wrażenie, ale oprócz tych krótkich zrywów nie pomaga drużynie.

Maciej Wolski – średnia ocen 3,7

Niezłomny. Zagrał na wszystkich pozycjach oprócz bramki i środka obrony. Wolski jest solidny i na każdej pozycji trzyma poziom. Popełnia błędy w obronie, ale najczęściej robi je przez to, że musi naprawiać katastrofalne w skutkach decyzje kolegów.

Mikkel Rygaard – średnia ocen 3,3

Nie ma go już w ŁKS-ie, bo rozwiązał kontrakt. Pod koniec pobytu na al. Unii grał naprawdę obiecująco. Najlepszy zawodnik derbów Łodzi.

Reklama

Jakub Tosik – średnia ocen 3,3

Po słabym sezonie 2020/2021 nie spodziewano się po nim wiele, a Tosik wszystkich zaskoczył. Najlepszy defensywny pomocnik ŁKS-u, ostatnio pokazuje, że można mu nawet powierzyć rozgrywanie piłki.

Oskar Koprowski – średnia ocen 4,4

Obok Bąkowicza największe odkrycie tej rundy i filar defensywny ŁKS-u. Zagrał jeden słaby mecz z Odrą Opole i dziewięć bardzo dobrych z pozostałymi rywalami. Najlepiej wygląda na środku obrony, ale nie raz udowodnił, że na boku radzi sobie równie dobrze.

Jan Sobociński – średnia ocen 3,5

Pewnie sam Sobociński nie spodziewał się, że dostanie od trenera tyle szans. Większość z nich wykorzystał. Oprócz blamażu z Resovią prezentował solidny poziom, a w kilku meczach był wiodącą postacią ŁKS-u.

Reklama

Maciej Radaszkiewicz – średnia ocen 4,3

Trzeci z rezerwistów, o którym można mówić prawie wyłącznie w superlatywach. Strzelił bramki dwóm czołowym drużynom pierwszej ligi – Arce i Sandecji, które dały ŁKS-owi sześć punktów. Bardzo silny i szybki napastnik, który w tym momencie powinien być pierwszym wyborem trenera Vicuny.

Kelechukwu – 3,2

Kto oglądał mecze rezerw wiedział czego spodziewać się po młodym skrzydłowym. Niektórzy kibice oczekiwali od niego więcej. Kelechukwu potrzebuje czasu żeby nabrać piłkarskiej „ogłady” i może stać się naprawdę ważną postacią ŁKS-u.

Ricardinho – 2,1

Od najlepiej zarabiającego piłkarza ŁKS-u i jednego z najlepiej zarabiających w lidze można byłoby oczekiwać jakichkolwiek bramek, albo asyst. Te jeszcze się Brazylijczykowi nie przydarzyły, a jego postawa na boisku pozostawia wiele do życzenia.

Piłka nożna

ŁKS Łódź

Dodaj komentarz

Reklama