Nowy nabytek ŁKS-u: „Najważniejsze to zasłużyć na zaufanie trenera”

Reklama
Czas 2 min czytania

Łódzki Klub Sportowy przebywa obecnie na zgrupowaniu w Woli Chorzelowskiej. Wśród piłkarzy, którzy pojechali na obóz, jest nastolatek z Nigerii: Kelechukwu Ebenezer Ibe-Torti.

Wychowanek Escoli Varsovia podpisał w minionych tygodniu kontrakt z ŁKS-em. Dlaczego młody piłkarz zdecydował się kontynuować swoją karierę właśnie przy al. Unii?

– Dużo słyszałem o ŁKS-ie, więc ten kierunek spodobał mi się już wcześniej. Chciałem tutaj przyjść. Łódź jest dużym miastem w centrum Polski, w dodatku blisko Warszawy, którą znam. ŁKS jest dużym klubem, do tego bardzo dobrze poukładanym. Wszystko wygląda tu obiecująco. Rozbudowywany jest teraz stadion – powiedział popularny „Kelly”. – Oczywiście nie bez znaczenia jest także to, że znam trenerów Wojciecha Stawowego i Rolanda Thomasa, pod okiem których rozwijałem się w Escoli. Taryfy ulgowej na pewno nie będzie, lecz dzięki nim z pewnością wejście do zespołu będzie dla mnie odrobinę łatwiejsze, bo chyba mniej więcej wiem, czego się spodziewać – dodał.

Reklama

Ibe-Tori to piłkarz bardzo wszechstronny. Jego największymi zaletami są szybkość, dynamika i niezłe wyszkolenie techniczne, dzięki czemu może z powodzeniem występować na kilku pozycjach. Sam piłkarz zdradził jednak, że najlepiej czuje się na prawej pomocy.

– Występowałem na wielu pozycjach. Trudno dziś wszystkie je zliczyć, ale to dobrze, bo dzięki temu, że grałem na wielu pozycjach nauczyłem się nowych rzeczy, nauczyłem się patrzeć na grę z różnych perspektyw. Ja lubię kombinować na boisku, lubię też myśleć nad najlepszymi rozwiązaniami. Na jakiej pozycji czuje się najlepiej? Chyba na prawej stronie pomocy – przyznał Ibe-Tori.

Urodzony w Nigerii zawodnik zdaje sobie sprawę z tego, do jakiego klubu trafił i wie, że celem przy al. Unii jest natychmiastowy powrót do ekstraklasy. 

Reklama

– To na pewno wiąże się z presją i nie będę kłamał, że przed pierwszym meczem nie poczuję tremy, ale jestem na takie wyzwanie gotowy i wierzę, że zdołam sobie poradzić. Najważniejsze teraz jednak będzie to, bym swoją pracą i postawą na boisku zasłużył na zaufanie trenera. Tylko tak mogę stać się pierwszą opcją na danej pozycji – mówił „Kelly”.

Cała rozmowa z nowym piłkarzem ŁKS-u dostępna jest tutaj

fot. ŁKS Łódź

Reklama

Piłka nożna

ŁKS Łódź

Dodaj komentarz