Nowy trener, nowa drużyna, ten sam cel ŁKS-u

ŁKS Łódź - GKS Tychy fot: ŁKS Łódź

Reklama


Czas 2 min czytania

Czego spodziewać się po ŁKS-ie w meczu z GKS-em Tychy?

Między finałem barażów, a meczem z GKS-em Tychy minęło 40 dni. Przez ten czas zdążył się zmienić trener, do drużyny dołączyło, aż pięciu nowych zawodników. ŁKS rozegrał pięć sparingów, z czego trzy wygrał, jeden zremisował i jeden przegrał. Z rezerw do pierwszej drużyny przesunięto czterech zawodników. Czy to wystarczy żeby wygrać z GKS-em Tychy?

Artur Derbin zna słabe strony ŁKS-u

Trener GKS-u Tychy, Artur Derbin, zawsze przed meczami z ŁKS-em podkreśla, że wie jak zneutralizować styl gry łódzkiej drużyny. Do tej pory udawało mu się to, bo pierwszy mecz wygrał 3:0, a drugi zremisował, 1:1 chociaż jego zespół przez 90 minut prowadził. Tyszanie w minionym sezonie mieli szczelną defensywę, ale ich problem stanowił brak klasowego napastnika. Teraz ma się to zmienić za sprawą sprowadzonego latem, prawie dwumetrowego Słowaka, Tomasa Malca. Zawodnikiem GKS-u został też Gracjan Jaroch z Warty Poznań. Wydaje się, że błędy minionego sezonu zostały naprawione i Tyszanie mają po swojej stronie wszelkie argumenty za tym, żeby wymieniać ich jako kandydatów do awansu. W bramce cały czas mogą liczyć na Konrada Jałochę, którego pozyskanie ŁKS sondował, już wiosną 2021 roku. W pomocy zagra doskonale znany łódzkim kibicom Wiktor Żytek, który jesienią 2020 w barwach Puszczy Niepołomice, na al. Unii ustrzelił hat-tricka. Na skrzydle zagra ulubieniec sympatyków ŁKS-u, Bartosz Biel, którego można nazwać piłkarskim wychowankiem Marka Dziuby, u którego grał w kadrze województwa.

Reklama

ŁKS musi grać o pełną stawkę

ŁKS musi grać o pełną stawkę, nawet jeżeli na początek trafił się mecz wyjazdowy z trudnym rywalem. Mocno przebudowana kadra i nowy trener mają być gwarantem awansu. Od wysokiego bramkarza Marka Kozioła, trenerzy oczekują, że będzie neutralizował zagrożenie przy stałych fragmentach gry. Problemem ŁKS-u byli boczni obrońcy. Świetnie radzili sobie w ofensywie, ale kompletnie gubili się w defensywie. Pozyskany z najbliższego rywala łodzian Bartosz Szeliga ma to zmienić. Rycerze Wiosny nadal mają problemy z jakościowymi młodzieżowcami. Na sprowadzonego latem Jana Kuźmę może być jeszcze za wcześnie, a pozostali nie dają drużynie odpowiedniej jakości Czy ŁKS wygra z GKS-em Tychy? Raczej nie. Może za to pokazać zaangażowanie, czym zyska w oczach kibiców i da nadzieję na kolejne mecze.

Do gry niezdolny jest Ricaridnho, Samuel Corral i Kamil Dankowski. Pod znakiem zapytania stoją występy Jana Kuźmy, Dawida Arndta i Nacho Monsalve, którzy dopiero co wrócili do treningów.

Przewidywany skład ŁKS-u:

Reklama

Kozioł – Klimczak, Dąbrowski, Marciniak. Szeliga, Rozwandowicz, Trąbka, Rygaard, Gryszkiewicz, Pirulo, Jurić

GKS Tychy – ŁKS 20:30 30.07.2021 Polsat Sport

Reklama

Piłka nożna

ŁKS Łódź

Dodaj komentarz