PlusLiga. PGE Skra Bełchatów wraca do hali Energia

PGE Skra Bełchatów Fot. plusliga.pl

Reklama


Czas 2 min czytania

15 lat temu mecze PGE Skry Bełchatów z Indykpolem AZS Olsztyn decydowały o mistrzostwie Polski. Dziś stawka nie będzie tak wysoka, jednak emocji na pewno nie zabraknie.

Drużyna PGE Skry Bełchatów wraca do hali Energia. Na mecz PlusLigi, bo niedawno zaprezentowała się kibicom w sparingu z Polonią Londyn. Teraz jednak wymagania i stawka są nieporównywalne, bo stawka są punkty, a obaj rywale marzą o nawiązaniu do czasów świetności. Znacznie bliżej tego są gospodarze, którzy zaczęli rozgrywki od pokonania na wyjeździe Cuprum Lubin 3:1. Indykpol AZS przegrał u siebie, a dokładnie w Iławie, która stała się jego domem, z Asseco Resovią 0:3.

Czas pracuje dla PGE Skry

Każdy kolejny dzień treningów powinien działać na korzyść bełchatowian, którzy dopiero od dwóch tygodni są w pełnym składzie. W siatkówce zgranie jest bardzo ważne, a przed meczem pierwszej kolejki Grzegorz Łomacz tylko raz grał z Aleksandarem Atanasijeviciem i Dickiem Kooyem, czyli najważniejszymi zawodnikami ofensywnymi PGE Skry.

Reklama

PRZECZYTAJ TEŻ: PGE Skra chce odszkodowania

Gospodarze są zdecydowanymi faworytami, jednak w sobotę przekonaliśmy się, że PlusLiga potrafi być nieprzewidywalna. Bo kto spodziewał się, ze Asseco Resovia przegra w Katowiach z GKS-em 0:3… W olsztyńskiej drużynie próżno szukać siatkarskich gwiazd, choć Torey DeFalco jest bardzo blisko miejsca w podstawowej szóstce reprezentacji USA. Już po podpisaniu kontraktu 24-letniego przyjmującego chciały kluby z najbogatszych europejskich lig, lecz Indykpol AZS nie zgodził się na jego odejście. W porównaniu z poprzednim sezonem w Olsztynie jest też nowy trener. Daniela Castellaniego zmienił Marco Bonitta, w przeszłości selekcjoner reprezentacji Polski kobiet.

Dodatkowa motywacja

Wracając zaś do PGE Skry, to w klubie podkreślają, że po raz pierwszy od dawna w drużynie przeważają zawodnicy mający coś do udowodnienia. Poczynając od Łomacza przez Karola Kłosa, Kooya, aż po Atanasjevicia. Zmiennikiem tego ostatniego jest Damian Schulz, który przyszedł do Bełchatowa z Olsztyna… Mecz zapowiada się więc bardzo ciekawie.

Reklama

PGE Skra Bełchatów – Indykpol AZS Olsztyn, niedziela, godzina 17.30

Reklama

Siatkówka

PGE Skra BełchatówPlusLiga

Dodaj komentarz