Reklama
Reklama
Reklama

Prezes Widzewa: Niedługo kontrakty z nowymi piłkarzami

Czas 2 min czytania
Prezes Widzewa: Niedługo kontrakty z nowymi piłkarzami

Prezes Widzewa Mateusz Dróżdż i trener Janusz Niedźwiedź/fot. Marcin Bryja widzew.com

Mateusz Dróżdż na oficjalnej stronie Widzewa opowiedział m.in. o problemach klubu w kontaktach z władzami Łodzi.

Reklama

Nie spada napięcie w relacjach władz Widzewa z miastem, chociaż trzeba przyznać, że to głównie napięcie na linii prezes Mateusz Dróżdż – miasto. Szef klubu z al. Piłsudskiego udzielił w czwartek wywiadu oficjalnej stronie klubu, w którym odniósł się do kilku aktualnych spraw. Mówił m.in. o zamieszaniu związanym z dostosowaniem stadionu do wymogów licencji, o tym, że GKS Tychy nie chce pokryć szkód wyrządzonych przez jego kibiców w sektorze dla gości podczas meczu w Sercu Łodzi, o nowym boisku przy ul. Sępiej, budowie ośrodka treningowego oraz ogólnie o stosunkach z miastem.

CZYTAJ TEŻ: Bliski współpracownik Zdanowskiej ostro o Dróżdżu: „Prezes płaczek”

Reklama

– Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że relacje z Miastem od stycznia uległy pogorszeniu. Od tego momentu próbowałem się umówić z panią prezydent Hanną Zdanowską, aby przedyskutować kwestię ośrodka treningowego oraz opowiedzieć o tym, w jaki sposób Widzew Łódź się zmienia. Wielokrotnie zarzutem wobec Klubu były wewnętrzne wojenki, angażowanie się w działania polityczne itp. Powtórzę jeszcze raz, że odcięliśmy od zarządu wszystkie grupy doradcze. Nie chcemy też, aby ktoś wywierał na nas wpływ w podejmowania jakichkolwiek decyzji – powiedział Dróżdż. I dodał, m.in.: – (…) Aby dalej się profesjonalizować, potrzebny nam jest dialog z magistratem. Pomimo, że wielokrotnie próbuje się mnie nazywać „płaczkiem,’ czy też najemnikiem, osobą z zewnątrz, to pragnę podkreślić jeszcze raz, że wszystko co robimy, jest wykonywane na rzecz profesjonalizacji Widzewa. Wprowadzamy różne procedury np. zakresie przetargów, bo chcemy być partnerem godnym zaufania.

Prezes Widzewa będzie na otwarciu stadionu ŁKS-u

Prezes klubu z al. Piłsudskiego zdradził też, że skorzysta z zaproszenia Tomasza Salskiego, szefa ŁKS-u, i będzie na otwarciu nowego stadionu rywala zza miedzy.

Pytany i kontakty z miastem w sprawie budowy ośrodka treningowego, odpowiedział: – Takie rozmowy rozpoczęły się dopiero po doniesieniach medialnych. Jestem rozczarowany, bo liczyłem na normalną formę komunikacji. Dla mnie nieważnym jest czy spotkanie pani prezydent odbędzie się z zarządem, czy z właścicielem klubu. Ważny jest dialog.

Reklama

Prezes Widzewa mówił także o finale rozgrywek w Fortuna 1. Lidze. Widzew oczywiście walczy o bezpośredni awans. – Do wykonania pozostało sześć ostatnich kroków. Pierwszy w sobotę, w Jastrzębiu, a we wtorek zapraszam wszystkich na mecz z Koroną Kielce. To prawdziwe spotkanie na szczycie i liczymy, że wspólnie uda nam się stworzyć niezapomnianą atmosferę, która pomoże piłkarzom – powiedział.

Widzew ma wzmacniać drużynę

Dróżdż dodał, że cały czas trwa budowa drużyny i już niedługo klub będzie podpisywał kontrakty z nowymi piłkarzami i przedłużał z tymi, których dalej Widzew chce w zespole. – Pracujemy też jako pion sportowy. Tutaj nastąpiła mocna zmiana i już niedługo przyjmiemy politykę strukturalno-finansową pierwszej drużyny. Pracujemy również nad strategią rozwoju pionu sportowego. Jeżeli nie stanie się nic nadzwyczajnego, niedługo podpiszemy kontrakty z zawodnikami, którzy dołączą do Widzewa od 1 lipca. Pracujemy także nad przedłużeniami umów i obserwujemy piłkarzy, którym te propozycje chcielibyśmy złożyć – stwierdził.

Cały wywiad dostępny jest na oficjalnej stronie klubu.

Reklama

Piłka nożna

Mateusz DróżdżWidzew Łódź

Komentowanie zablokowane

Reklama