Smutne pożegnanie z ekstraklasą. Młodzież z Kielc pokonała ŁKS

Adam Ratajczyk ŁKS - Wisła Kraków (fot. Marian Zubrzycki)

Reklama
Czas 2 min czytania

Łódzki Klub Sportowy pożegnał się z PKO Ekstraklasą. Łodzianie nie rozpoczną urlopów w dobrych nastrojach. ŁKS przegrał bowiem z odmłodzonym zespołem Korony Kielce, a gospodarzy do zwycięstwa poprowadził 17-letni Daniel Szelągowski.

Mecz rozpoczął się od prawdziwego trzęsienia ziemi. Obie ekipy zaczęły bardzo ofensywnie i już w pierwszych minutach miały wyśmienite okazje do zdobycia bramki. 

Jako pierwsi zaatakowali ełkaesiacy. Świetnie w pole karne zagrał Srnić, w górę wyskoczył Grzesik, ale piłka po jego główce trafiła tylko w poprzeczkę. W odpowiedzi kapitalną akcję przeprowadzili gospodarze, którzy wyprowadzili swojego napastnika na pozycję sam na sam z Dawidem Arndtem. W ostatniej chwili bramkarza gości uratował jednak duet Dąbrowski – Rozwandowicz.

Reklama

W pierwszych 10 minutach na boisku działo się sporo, ale goli nie oglądaliśmy. Później tempo spotkania nieco spadło, a sam mecz nie obfitował w podbramkowe sytuacje. Jedyną groźną szansę piłkarze Korony stworzyli w 40. minucie, ale wówczas precyzji zabrakło Jackowi Kiełbowi. 

I tak upłynęła pierwsza połowa meczu. Do przerwy w meczu dwóch spadkowiczów był bezbramkowy remis.

Po przerwie to Korona dominowała. Gospodarze co chwilę tworzyli sobie dogodne akcje pod bramką Dawida Arndta, ale młody bramkarz spisywał się bez zarzutów. Łodzianie próbowali się odgryźć, ale dwóch dogodnych sytuacji nie wykorzystał Adam Ratajczyk.

Reklama

To zemściło się w 72. minucie, kiedy to Szelągowski dograł płasko w pole karne z lewej strony, a piłkę do siatki ŁKS-u wpakował Iwo Kaczmarski. Łodzian na minutę przed końcem dobił Szelągowski, który po indywidualnej akcji wykorzystał sytuację sam na sam z Arndtem i ustalił wynik meczu na 2:0.

ŁKS nie zagrał słabego meczu, ale to młodzież Korony okazała się skuteczniejsza. Piłkarze trenera Stawowego żegnają się z najwyższą klasą rozgrywkową w Polsce porażką i dzisiejsze spotkanie pokazało, że wcale nie muszą być faworytem w walce o powrót do ekstraklasy w kolejnym sezonie. 

Korona – ŁKS 2:0 (0:0)
1:0 – Kaczmarski (72.)
2:0 – Szelągowski (89.)

Korona: Osobiński – Spychała, Kovacević, Seweryś, Gardawski – Gnjatić (46′ Kaczmarski), Radin (64′ Sowiński) – Cebula (77′ Lisowski), Żubrowski, Kiełb – Szelągowski

ŁKS: Arndt – Grzesik (62′ Wolski), Sobociński (73′ Moros Gracia), Dąbrowski, Klimczak – Pirulo, Rozwandowicz, Trąbka, Srnić, Ratajczyk – Wróbel (59′ Sekulski)

fot. Marian Zubrzycki

Piłka nożna

ŁKS Łódź

Dodaj komentarz