Reklama
Reklama

Tomasz Stamirowski: „Ważne, gdzie Widzew będzie za 10 lat”

Czas 2 min czytania
Tomasz Stamirowski: „Ważne, gdzie Widzew będzie za 10 lat”

Tomasz Stamirowski, właściciel Widzewa Fot Marian Zubrzycki

– Ważna jest długoterminowa budowa klubu, który będzie miał widzewski charakter i promował widzewskie wartości – mówi w „Pulsie Biznesu” Tomasz Stamirowski, właściciel Widzewa.

Reklama

Stamirowski jest właścicielem Widzewa od czerwca. Na początek dokapitalizował spółkę 4 mln zł, dzięki czemu udało się zachować płynność finansową i wzmocnić kadrę. Dzięki dobrym wynikom Widzewem zainteresowały się media, nie tylko lokalne i sportowe, ale nawet branżowe, jak „Puls Biznesu”, który głównemu udziałowcowi poświęcił wielki artykuł zatytułowany „Sportstech czyli… wielki Widzew”.

Trener pasuje do Widzewa

– Dobry początek to efekt ciężkiej pracy i zmian, które wraz z nowym prezesem przeprowadziliśmy w ostatnich miesiącach w pionie sportowym – wyjaśnia Stamirowski. – Wszystko zaczyna się od nowego trenera Janusza Niedźwiedzia, który pasuje do Widzewa, ma duży potencjał i już zmienił styl drużyny na bardziej ofensywny (…).

Reklama

TOMASZ STAMIROWSKI: Widzew nie jest dla mnie biznesem

Właściciel Widzewa twierdzi, że krótkoterminowy cel sportowy nie jest najważniejszy. – Ważne, gdzie klub będzie za 10 lat. (…) Nie uzależniam niczego od tego, jak Widzew poradzi sobie w perspektywie kilku czy kilkunastu kolejek. Ważna jest długoterminowa budowa klubu (…).

Reklama

Zdaniem Stamirowskiego dobra organizacja klubu powinna przełożyć się na lepsze wyniki, czego przykładem jest Raków Częstochowa. Podkreślał, że mało który klub w pierwsze lidze ma dobre wyniki finansowe, a przyczyną są niskie wpływy z praw medialnych. Wynoszą one 450 tys. zł na sezon. Widzew wyższe miał, gdy sam transmitował mecze w niższych ligach.

Reklama

Plany Widzewa

Właściciel widzewskiej spółki zdradza w artykule też najbliższe plany. Są nimi m.in. znalezienie głównego sponsora na koszulki, poprawę działalności klubowego sklepu. Mówi też o wzorze, jakim jest Brentford FC, beniaminek Premier League.

„Puls Biznesu” poprosił o komentarz Grzegorza Kitę, prezesa Sport Management Polska. Jego zdaniem, plany długoterminowe są ważne, dlatego „należy kuć żelazo, póki gorące” i jak najszybciej awansować do ekstraklasy, co od razu da klubowi dużo większe przychody.

Cały artykuł tutaj

Reklama

Piłka nożna

Tomasz StamirowskiWidzew Łódź

Dodaj komentarz

Reklama