Reklama
Reklama
Reklama

Trener ŁKS-u: „Naprawdę trudno było zrozumieć niektóre zagrania”

Czas < 1 min czytania
Trener ŁKS-u: „Naprawdę trudno było zrozumieć niektóre zagrania”

fot. ŁKS Łódź / Cyfrasport

- Zaczęliśmy ten mecz w najgorszy możliwy sposób. […] Po takim początku nasz mental zdecydowanie się pogorszył i później często dochodziło do sytuacji, w których naprawdę trudno było zrozumieć to, jak chcieliśmy rozwiązywać budowane akcje – powiedział na konferencji prasowej po meczu Arka-ŁKS Marcin Pogorzała.

– Zaczęliśmy ten mecz w najgorszy możliwy sposób: wymuszoną zmianą kontuzjowanego Tosika i stratą bramki po rzucie karnym. Z tak rozpędzonym zespołem jak Arka taki początek to najgorsze, co może się przydarzyć. Pomimo tego uważam, że pod koniec pierwszej połowy wróciliśmy do gry. Zarówno przed przerwą, jak i po przerwie nie tworzyliśmy jednak sytuacji podbramkowych, nie zagrażaliśmy bramce przeciwnika. To dla nas trudny moment. Musimy się zastanowić nad tym, jak nasz zespół ma dalej funkcjonować, bo przed nami ważne mecze – powiedział trener ŁKS-u.

Reklama

Problemy w ataku

W środowy wieczór obejrzeliśmy kolejny mecz, w którym ŁKS był bezradny w ofensywie. -Zabrakło odwagi, skuteczności, wyrachowania. Od jakiegoś czasu mamy problem z kreowaniem sytuacji i zdobywaniem bramek. Był taki moment, że to się poprawiło i tych sytuacji było więcej, ale nie przekładało się to na bramki i wróciliśmy do punktu wyjścia. Pracujemy nad tym, staramy się budować tę naszą grę ofensywną i utrzymywać ją na określonym poziomie. Po takim początku nasz mental zdecydowanie się pogorszył i później często dochodziło do sytuacji, w których naprawdę trudno było zrozumieć to, jak chcieliśmy rozwiązywać budowane akcje – ocenił Pogorzała.

Wstać, podnieść się, walczyć dalej

Pomimo przeciwności szkoleniowiec biało-czerwono-białych nie zamierza poddawać się w walce o awans. –Dopóki będą szanse, żeby zagrać w barażach, będziemy robić wszystko, żeby się tam znaleźć. Takie jest życie: trzeba wstać, podnieść się i walczyć dalej, bo alternatywnym rozwiązaniem jest tylko to, żeby poddać się i zrezygnować, a nie mam zamiaru tego robić – zakończył.

Reklama

Piłka nożna

ŁKS ŁódźMarcin Pogorzała

1 Komentarz

  • Trener ŁKS zaczyna publikować pomeczowe teksty powielające słowo w słowo teksty poprzedników. Tymczasem trzeba wyrzucić tą część drużyny która udaje grę. Czy nikogo nie zastanowiło, że w Gdyni ŁKS grając połową zespołu, miał i tak przewagę. Przegrał – bo jak wycofuje się piłkę z bramki przeciwnika do „lepiej ustawionego partnera” – to znaczy,że się wygrywać nie chce. Czy to naprawdę takie trudne. Po za tym we wszystkich końcowych meczach powinno się znaleźć w zespole miejsce dla Przytuły. To rozwiąże wszystkie kłopoty.

Dodaj komentarz

Reklama