Trener Widzewa po sparingu: Brakowało nam „kropki nad i”

Widzew Łódź Fot. widzew.com

Reklama


Czas 2 min czytania

Widzew rozegrał sparing z FK Akron Togliatti. Rosyjski pierwszoligowiec to pierwszy rywal drużyny trenera Enkeleida Dobiego podczas zgrupowania w Turcji. Mecz zakończył się remisem 1:1, a gola dla czerwono-biało-czerwonych zdobył Paweł Tomczyk.

Trener Dobi był zadowolony z gry kontrolnej. – Graliśmy z bardzo dobrym przeciwnikiem, dobrze zorganizowanym, silnym fizycznie, z wypracowanymi schematami i swoim pomysłem na grę. Mój zespół spełnił jednak przedmeczowe założenia – powiedział po meczu z FK Akron.

Wytłumaczył również, jak miała grać jego drużyna. – Chcieliśmy grać wysokim pressingiem, przechwytywać dużo piłek i jak najszybciej podawać do przodu. Brakowało nam dziś „kropki nad i”, finalizowania akcji, pewnych automatyzmów w grze, zwłaszcza u nowych zawodników, którzy niedawno do nas dołączyli.

Reklama

Pozytywnie zareagowaliśmy po stracie bramki i myślę, że gdybyśmy byli dziś bardziej skuteczni, wynik mógłby być dla nas korzystniejszy, choć oczywiście wiemy, że nie o wyniki chodzi w sparingach.

W środę i piątek przed Widzewem kolejne sparingi. – W każdym z nich będziemy chcieli szlifować elementy, które mają dla nas kluczowe znaczenie. Jeśli coś w zespole nie funkcjonuje, trzeba to poprawiać, jeśli funkcjonuje dobrze – trzeba dążyć do perfekcji. Na pewno musimy jeszcze pracować nad przechodzeniem zarówno z obrony do ataku, jak i z ataku do obrony, a dziś dostaliśmy w tych kwestiach dużo materiału do analizy. Wszystko to ma nas dobrze przygotować do pierwszego meczu ligowego z Koroną Kielce – powiedział.

Mecz z Rosjanami ocenili również piłkarze. Dominik Kun: – Podczas tego sparingu próbowaliśmy nowych rozwiązań w naszej grze. Różnie to nam wychodziło na boisku, bo były momenty lepsze, ale były też gorsze w naszym wykonaniu. To był wyrównany mecz, a dla nas solidny sprawdzian, w którym mogliśmy pomysły na swoją grę przećwiczyć na poważnym poziomie. Widać było, że rywale z Rosji są mocni, ale lepiej grać takie sparingi, bo możemy w nich zobaczyć, gdzie mamy braki i co trzeba poprawiać na treningach. Cieszą udane akcje po przechwycie piłki, chociaż w kilku przypadkach można było lepiej dograć i lepiej się ustawić.

Reklama

Miłosz Mleczko grał do 63 minuty i wpuścił jednego gola. Zaliczyliśmy wartościowy sparing z rywalem z innego kraju, co było widać w jego sposobie grania. Rosyjski zespół też chciał budować akcje od tyłu. My również mieliśmy swoje założenia gry w tym sparingu i był to cenny sprawdzian przed ligą. Trzeba było być czujnym w grze z Rosjanami i realizować swoje zadania na boisku – powiedział.

Warto wspomnieć, że na boisku w Widzewie pojawił się Dawid Owczarek. To 16-latek, który niedawno dołączył do pierwszej drużyny. Owczarek zagrał po przerwie na boku defensywy:

– Było to wyrównane spotkanie, a dla mnie jedno z pierwszych rozegranych w seniorskiej piłce na tak wysokim poziomie. Wiem, że popełniłem kilka błędów, ale jednocześnie cieszę się, że dostałem szansę gry i mam nadzieję, że w następnych sparingach też pojawię się na boisku.

Dodał też: – W ofensywie mogłem dać zdecydowanie więcej drużynie. Mecz był dla mnie bardzo intensywny, dlatego pod koniec spotkania zdarzyło się kilka przegranych pojedynków w defensywie. Rywale grali bardzo agresywnie, ale tego się spodziewaliśmy – podsumował.

Autor: Janek

Reklama

Piłka nożna

Widzew Łódź

Dodaj komentarz