Reklama
Reklama

Wystawa psów pokrzyżowała plany Startu Łódź?

Czas 3 min czytania
Wystawa psów pokrzyżowała plany Startu Łódź?
Czy wystawa psów sprawiła, że piłkarze Startu nie będą mogli rozgrywać meczów i trenować?

W internecie niemałą sensację wywołały zdjęcia z weekendowej imprezy, która odbyła się na terenach Startu Łódź. XXVIII Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych w Łodzi tym razem miała miejsce na płycie boiska, na której piłkarze łódzkiego klubu rozgrywają mecze domowe.

Reklama

Organizator, czyli Związek Kynologiczny Oddział w Łodzi oficjalnie poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych, że pod żadnym pozorem, w nawierzchnię już i tak wysłużonego boiska nie wolno wbijać żadnych szpil. Jeden z czytelników zatroskanych sytuacją Startu przysłał nam zdjęcia, na których wyraźnie widać „śledzie” wbite głęboko w ziemię.

„Ale gówno grają” – słyszeliśmy z ust kibiców nie raz, nie dwa, ani nawet nie trzy razy. Po wystawie psów to określenie może nabrać nowego znaczenia. Dziękujemy dyrektorowi oraz najemcom za zadbanie, by podczas ostatnich domowych meczów na murawie nie zabrakło atrakcji – napisał na swojej stronie Start Łódź

Reklama

Dyrektor Startu: „Takie działania napowietrzają boisko”

O komentarz poprosiliśmy Wojciecha Zielińskiego, dyrektora Startu. To on podpisał umowę ze Związkiem Kynologicznym i zastrzegł w niej, że w płytę boiska nie wolno wbijać żadnych przedmiotów. – Od 28 lat mamy wystawy psów rasowych, zarabiamy na nich pieniądze, dzięki którym klub funkcjonuje. Nikt nie wbijał w murawę „śledzi”, co najwyżej cienkie druty. To nawet z korzyścią dla nas, bo takie działania napowietrzają boisko. Nie ma żadnych większych zniszczeń, była grupa sprzątająca, która po imprezie uprzątnęła odchody psów. Musimy na czymś zarabiać. Tydzień temu był motobazar, w tym tym tygodniu wystawa psów. My jako klub nie dostajemy pieniędzy od miasta. Związek Kynologiczny to dobry partner, bo zawsze płaci terminowo, a nawet jeżeli zajdzie taka potrzeba, daje nam pieniądze wcześniej – wyjaśnił Zieliński.

Według rodziców zawodników grup młodzieżowych i piłkarzy pierwszej drużyny, trenowanie na boisku dzień po wystawie jest niemożliwe. Warto przypomnieć słowa Zielińskiego z marca 2022. – Mam zrezygnować z naszych zawodników, żeby zarobić sto złotych? Są konkretne regulaminy działania klubu, w których wyraźnie napisane jest, że pierwszeństwo mają grupy klubowe – mówił w rozmowie z Łódzkim Sportem, dyrektor Startu Łódź. (Całą rozmowę można przeczytać tutaj). Być może od tego czasu coś się zmieniło.

Reklama

Ekspert od murawy: „Idealnie byłoby nie robić tego na płycie boiska”

Start następne spotkanie u siebie rozgrywa 22 maja. W tygodniu na boisku, na którym odbywała się wystawa psów będą trenowały grupy młodzieżowe. Zapytaliśmy Grzegorza Szulczyńskiego, eksperta w dziedzinie murawy, wieloletniego greenkeepera Lecha Poznań o opinię na temat słów dyrektora Zielińskiego. – Psie odchody nigdy nie są mile widziane, bo wypalają murawę i zostawiają ślady. Szpilki i tego typu podobne rzeczy nie są żadnym kłopotem jeżeli są dobrze wbite, to nie mogą uszkodzić instalacji. Jeżeli ktoś dopilnował, w które miejsca wbijane są szpilki i gdzie psy mogą się załatwiać to nie powinno być dużych uszkodzeń. Oczywiście idealnym rozwiązaniem byłoby, nie robić tego na płycie boiska. Nakłuwanie murawy szpilkami w żaden sposób nie pomaga, ale nie należy martwić się, że uszkodzi ją w nieodwracalny sposób – wyjaśnił Szulczyński.

Reklama

fot: archiwum prywatne

Piłka nożna

SKS Start Łódź

Dodaj komentarz

Reklama