Reklama
Reklama

Kiedy wróci Mattia Montini?

Czas 2 min czytania
Kiedy wróci Mattia Montini?

LODZ. 24.10.2021 PILKA NOZNA. FORTUNA I LIGA WIDZEW LODZ - LKS LODZ N/Z MATTIA MONTINI, PIRULO FOT. MARIAN ZUBRZYCKI/

Jest szansa, że Mattia Montini wróci na boisko jeszcze w tym roku.

Reklama

Włoski napastnik Widzewa zdążył strzelić dla drużyny trzy gole i wywalczyć miejsce w pierwszym składzie, gdy doznał kontuzji. Stało się to 7 listopada w meczu z Miedzią Legnica. Montini musiał zejść z boiska już w 27. minucie i do tej pory nie wrócił do gry.

Niedawno trener Janusz Niedźwiedź, pytany o kontuzjowanych graczy w drużynie, mówił, że to właśnie uraz Włocha jest najpoważniejszy. I rzeczywiście, Krystian Nowak i Juliusz Letniowski wrócili już do meczowej kadry, chociaż w meczu z Zagłębiem Sosnowiec jeszcze nie zagrali. Trener tłumaczył to trudnymi warunkami, jakie panowały w niedzielny wieczór, ciężkim boiskiem, oraz tym, że obaj mieli długą przerwę. Gdy Widzew remisował 2:2, to Letniowski szykowały był do zmiany, ale po golu Patryka Stępińskiego można było zrezygnować z tej zmiany. Dla bezpieczeństwa zawodnika. – Zmiana Julka była zaplanowana jako bardzo ofensywna, bo miała na celu wykreować nam jakąś sytuację. Natomiast w momencie, w którym strzeliliśmy bramkę, a widzieliśmy jak bardzo trudne warunki panują na boisku, to trzeba było bardzo mocno i ciężko pracować w defensywie. Dlatego stąd ta zmiana została wycofana – wyjaśnia Niedźwiedź.

Reklama

Już w czwartek Widzew zagra w Pucharze Polski z Wisłą Kraków, a w niedzielę w lidze z Chrobrym Głogów, więc jest prawdopodobne, że Letniowski i Nowak jeszcze wyjdą w tym roku na boisko.

Jest szansa na powrót Włocha

A co z Montinim? Jak się okazuje, też jest na to szansa. W poniedziałek widzewiacy mają wolne, ale we wtorek wchodzą w treningi. I Włoch, który już biegał na zajęciach, ma zacząć trenować z piłką. Niedźwiedź przyznał, że jest szansa na grę 29-latka w którymś z meczów w tym roku.

Reklama

Co ciekawe, w kadrze na mecz z Zagłębiem w ogóle nie było Abdula Aziza Tetteha oraz Michała Grudniewskiego. Nic im jednak nie dolega. Po prostu obaj nie zmieścili się w meczowej kadrze. – Mieliśmy w niej pięciu środkowych pomocników. To samo ze środkowymi obrońcami. Po prostu z kogoś musieliśmy zrezygnować. Z ciężkim sercem zrezygnowaliśmy właśnie z nich – wyjaśnił trener Widzewa.

Reklama

Przed meczami z Wisłą i Chrobrym Niedźwiedź będzie miał do dyspozycji praktycznie wszystkich zawodników. Być może także Montiniego.

Piłka nożna

Mattia MontiniWidzew Łódź

Dodaj komentarz

Reklama