Kto poprowadzi Widzew w nowym sezonie?

Krzysztof Brede, kandydat na trenera Widzewa Łódź. Fot. tspodbeskidzie.pl

Reklama
Czas 2 min czytania

Do końca sezonu w Fortuna 1 Lidze jeszcze sześć kolejek, a już ruszyły spekulacje, kto zostanie nowym trenerem Widzewa. „Łódzki sport” też się czegoś dowiedział.

Bo tego, że w nowym sezonie Widzew poprowadzi nowy trener, chyba możemy być pewni. Wszystko wskazuje na to, że po Marcinie Broniszewskim przyjdzie 12. już szkoleniowiec po reaktywacji Widzewa w 2015 roku. Broniszewski przejął zespół 13 kwietnia i poprowadzi go w dziesięciu kolejkach. Zaraz będzie na półmetku. W czterech spotkaniach tylko raz wygrał, dwa razy zremisował i raz przegrał. Nie jest to bilans, który cieszyłby szefów Widzewa. Drużyna traci punkty niemal co kolejkę i ma coraz mniejsze szanse na udział w barażach o ekstraklasę.

Dziennikarze spekulują: Urban, Bartoszek…

Kto będzie nowym trenerem Widzewa? To bardzo trudne pytanie, bo po pierwsze – wciąż jednak nie wiadomo, jak skończy się sezon, a po drugie i najważniejsze – nie wiadomo, kto będzie w Widzewie rządził i kto wybierze szkoleniowca.

Reklama

Co prawda wciąż nie pojawił się nikt chętny i konkretny, kto mógłby przejąć klub, ale niewykluczone, że dojdzie do zmian w samych władzach stowarzyszenia, które jest właścicielem Widzewa. Stojący na jego czele Piotr Pietrasik nie raz mówił, że latem zamierza odjeść. Jeśli tak się stanie, to rządzić może ktoś inny. I on będzie wybierał nawet nie trenera, ale być może nowy zarząd spółki, który decyduje, jakiego trenera zatrudnić. Ale na to musimy czekać do lata.

Już pojawiły się jednak spekulacje, kto może poprowadzić Widzew. Dziennikarz Krzysztof Stanowski niedawno wspominał, że kandydatem na szkoleniowca łódzkiej drużyny jest Jan Urban. Niespełna 60-letni trener w przeszłości zdobywał m.in. dwa mistrzostwa Polski z Legią Warszawa (w 2013 i 2014 roku), nie prowadził żadnego zespołu od lutego 2018 roku, kiedy stracił pracę w Śląsku Wrocław. Nikt jednak w Łodzi nie potwierdził takiej informacji i szybko przestano spekulować na ten temat.

Teraz informację o tym, że Widzew może przejąć Maciej Bartoszek podał inny dziennikarz, Samuel Szczygielski z portalu Meczyki.pl. „Powiedziałem, że słyszałem, że taki temat był. Nie przesądzam niczego” – napisał na Twitterze, gdy ktoś zaczepił go w tej sprawie. O przyjściu 44-letniego szkoleniowca na al. Piłsudskiego spekuluje się od lat, ale na spekulacjach się kończy. Obecnie Bartoszek prowadzi w PKO Ekstraklasie Wisłę Płock, do której trafił w kwietniu po zwolnieniu z Korony Kielce. W przeszłości prowadzi bardzo wiele klubów, m.in. GKS Bełchatów w województwie łódzkim. Bartoszek to raczej też plotka, choć podobno latem ma ustąpić miejsca Jerzemu Brzęczkowi.

Reklama

A może jednak Brede?

Jak dowiedział się „Łódzki sport” w tej chwili kandydatem numer jeden obecnego zarządu Widzewa jest Krzysztof Brede. To trener młodego pokolenia, który współpracował w Jagiellonii Białystok z Michałem Probierzem. Pochodzący z Gdyni szkoleniowiec ma licencję UEFA Pro. Samodzielnie prowadził Chojniczankę (trzecie miejsce w pierwszej lidze) i Podbeskidzie Bielsko-Biała, z którym awansował do ekstraklasy. Ale w grudniu 40-latek został zwolniony i od tamtej pory pozostaje bez pracy. W Widzewie myśleli o jego zatrudnieniu już zimą. Dowiedzieliśmy się, że dostał nawet propozycję. Brede do końca sezonu ma jednak kontrakt z Podbeskidziem i pobiera pensje. Poza tym chciał odpocząć od pracy w roli trenera, dlatego odmówił.

W czerwcu kontrakt mu się jednak kończy i będzie chciał wrócić do pracy. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, Widzew już sondował możliwość jego zatrudnienia na nowy sezon. Przeszkodą mogą być jednak wysokie wymagania finansowe trenera. Ale Widzew przestanie wtedy płacić Marcinowi Kaczmarkowi i Enkeleidowi Dobiemu, więc może mieć pieniądze.

Piłka nożna

Widzew Łódź

Dodaj komentarz