Młodzi z Widzewa w końcu dostaną szansę?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Młodzi z Widzewa w końcu dostaną szansę? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaKilku młodych piłkarzy trenuje z pierwszą drużyną Widzewa. Czy to oznacza, że dostaną szansę gry? Widzew wciąż ma iluzoryczne szanse na awans do barażów o PKO Ekstraklasę i wygląda na to, że blokuje to szansę gry młodym piłkarzom łódzkiego klubu. Trener Marcin Broniszewski powtarza, że jego zespół walczy dopóki jest szansa i dlatego stawia na sprawdzonych zawodników. Co prawda idzie im tak sobie, bo za kadencji Broniszewskiego wygrali tylko raz i to ze słabeuszem ligi GKS-em Bełchatów, ale trener im ufa.

Kilku młodych piłkarzy trenuje z pierwszą drużyną Widzewa. Czy to oznacza, że dostaną szansę gry?

Widzew wciąż ma iluzoryczne szanse na awans do barażów o PKO Ekstraklasę i wygląda na to, że blokuje to szansę gry młodym piłkarzom łódzkiego klubu. Trener Marcin Broniszewski powtarza, że jego zespół walczy dopóki jest szansa i dlatego stawia na sprawdzonych zawodników. Co prawda idzie im tak sobie, bo za kadencji Broniszewskiego wygrali tylko raz i to ze słabeuszem ligi GKS-em Bełchatów, ale trener im ufa. Młodzi mają ciężko.

Niedawno do drużyny wskoczył co prawda Filip Becht, ale to wyjątek. 19-latek długo czekał na szansę gry. Po lewej stronie obrony trener wolał od niego wypożyczonego z Podbeskidzia Bielsko-Biała Kacpra Gacha, albo Patryka Stępińskiego, który operuje głównie prawą nogą. Ale w końcu - chyba pod naciskiem kibiców i opinii publicznej - postawił na Bechta. I młody widzewiak nie zawodzi, nie zawala bramek.

Może więc warto dać szansę innym młodym? Becht ma jednak tę przewagę, że już grał w pierwszym zespole. Inni wyróżniający się piłkarze drugiego zespołu na co dzień występują jednak dopiero w piątej lidze. Między okręgówką, a pierwszą ligą przepaść jednak jest bardzo duża. Broniszewski mówił zresztą o tym niedawno, bo oglądał mecz drugiego Widzewa z LKS-em Różycą, czyli wiceliderem piątej ligi. - Oglądaliśmy ostatni mecz w Różycy i zawodnicy desygnowani do gry w drugim zespole nie pokazali się z dobrej strony - stwierdził.

Wydaje się jednak, że jest szansa, że młodzi piłkarze wskoczą do kadry, może już na piątkowy mecz z GKS-em Tychy. Widzew opublikował w środę zdjęcie z treningu, na którym obok bramkarza Konrada Reszki pozują także Filip Becht, Jakub Kmita, Konrad Cieślak oraz Dawid Owczarek.

Kmita to skrzydłowy/napastnik z rocznika 2001, z kolei Cieślak i Owczarek to obrońcy. Pierwszy urodził się w 2000 roku, a drugi 4 lata później. Czy powinni zagrać? Wielu kibiców, wobec właściwie braku szans na awans, właśnie tego oczekuje. Ale to trener decyduje.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo