Reklama
Reklama
Reklama

Dwóch piłkarzy spóźni się na start Widzewa

Czas 2 min czytania
Dwóch piłkarzy spóźni się na start Widzewa

Trening Widzewa Łódź / fot. Marcin Olczyk

Fabio Nunes i Abdul Aziz Tetteh spóźnią się na start przygotowań Widzewa.

Reklama

Już 9 stycznia piłkarze Widzewa rozpoczynają przygotowania do wiosennej części rozgrywek. Do rozegrania pozostało 14 meczów. W niedzielę w planach jest tylko spotkanie organizacyjne, natomiast od poniedziałku ruszą rutynowe testy i badania. Trenerzy sprawdzą, czy piłkarze podczas urlopów dbali o siebie i swoją formę.

Pierwsze treningi zaplanowano na wtorek. Tego dnia widzewiacy będą ćwiczyć na Łodziance, a po popołudniu w siłowni. W piątek w klubowym radiu kierownik drużyny Marcin Pipczyński poinformował, że dwóch piłkarzy zacznie treningi nieco później. Pod koniec nowego tygodnia spodziewany jest Fabio Nunes, który dostał oczywiście zgodę trenerów na późniejszy przyjazd do Łodzi. – Powodem są ważne sprawy rodzinne – wyjaśnił Pipczński.

Reklama

Z kolei w przypadku Abdula Aziza Tetteha chodzi o sprawy formalne powiązane z wizą oraz konronawirusem. On też ma dotrzeć pod koniec tygodnia lub dopiero na początku kolejnego.

Montini zdrowy i gotowy

Pipczyński zapewnił, że normalnie treningi rozpocznie Mattia Montini, który z powodu kontuzji opuścił końcówkę rundy. Włoch jest już zdrowy i gotowy do normalnych zajęć. Z jego mediów społecznościowych wiadomo zresztą, że w ostatnich dniach ostro pracował nad formą fizyczną.

– W pierwszym tygodniu będziemy mieli po dwie jednostki treningowe dziennie. Zakończymy go meczami kontrolnymi z Pogonią Grodzisk Mazowiecki oraz Siarką Tarnobrzeg – poinformował kierownik drużyny.

Reklama

Sparingi Widzew rozgrywać będzie na Łodziance, oczywiście na sztucznej płycie. Na tym boisku w przeszłości urazów i to poważnych doznali Przemysła Kita, Krystian Nowak, a także Michał Grudniewski. Nie ma jednak wyjścia, bo przecież na naturalnych boiskach nie da się ćwiczyć i grać o tej porze roku. Na trawiaste boiska Widzew wyjdzie dopiero w Turcji, gdzie leci 8 lutego. W klubie dobrze znają już to miejsce, konkretnie Goldcity Sport Complex. – Będziemy mieli do swojej dyspozycji dwa świetnie przygotowane boiska, a także spory kawałek miejsca do treningu motorycznego. W ogóle będziemy tam mieli świetne warunki i tym się kierowaliśmy – zapewnił Pipczyński.

Dodał, że Widzew zarezerwował póki co 35 miejsc w Turcji, ale można domówić kolejne.

Na zagranicznym zgrupowaniu łódzki zespół ma rozegrać dwa sparingi, ale na razie nie wiadomo, z kim. Portal Widzewtomy.net informował niedawno za stroną ukraińskiego klubu Inhułeć Petrowe, że to właśnie z tą drużyną zagra zespół trenera Janusza Niedźwiedzia, ale oficjalnego potwierdzenia jeszcze nie ma. Wynika to m.in. z pandemii. – Wszyscy czekają do ostatniej chwili, co się wydarzy, czy jakaś drużyna nie będzie na kwarantannie. Mamy dopięte wszystkie szczegóły i ustalonych sparingpartnerów, ale dopóki nie podpiszemy umów, to tego nie ogłaszamy. Mam nadzieję, że do końca przyszłego tygodnia będzie wszystko jasne – zakończył kierownik drużyny Widzewa.

Reklama

Piłka nożna

Widzew Łódź

Dodaj komentarz

Reklama