Oceny piłkarzy Widzewa. Po prostu słabo

Mateusz Michalski znów zagrał słabo Fot. Marian Zubrzycki

Reklama
Czas 2 min czytania

Po kolejnym słabym i bezbarwnym meczu Widzew bezbramkowo zremisował z Górnikiem Łęczna. Trudno kogoś wyróżnić.

Jakub Wrąbel – 3

Normalny dzień w pracy pracownika, który nie zawodzi. Wrąbel nie miał wiele pracy, nie musiał bronić strzałów rywali. Ale dobrze wychodził do dośrodkowań, dobrze wznawiał grę.

Reklama

Łukasz Kosakiewicz – 2

Zagrał na swoim poziomie, czyli bardzo słabo. W obronie źle się ustawiał, w ataku źle dośrodkowywał. Miał też niezłą okazję, którą zmarnował.

Krystian Nowak – 3

Reklama

Wrócił do składu, z którego w ogóle nie powinien wypadać. Nowak właściwie zawsze gra solidnie i tym razem też tak było. Rywale właściwie poważnie nie zagrozili bramce Widzewa.

Daniel Tanżyna – 3-

Poprawny mecz Tanżyny, podobny do jego poprzednich. I tym razem ostro faulował rywala, miał też kilka drobniejszych pomyłek. Być może uratował jednak Widzew od straty gola, gdy wybił piłkę wślizgiem po błędzie Caique.

Kacper Gach – 2

Wciąż zasadne pozostaje pytanie – co on tutaj robi?

Mateusz Michalski – 2

Niby szarpie, niby próbuje, niby jest aktywny, ale to wszystko jest właśnie na niby. To nie jest wartościowa gra dla drużyny.

Bartłomiej Poczobut – 3

Poprawny Poczobut. Po prostu.

Marek Hanousek – 2+

Już chyba nie ma kibica, który wierzyłby w to, że Widzew w ostatnim dniu transferowym przeprowadził dobry transfer. Może Czech przydałby się drużynie, gdyby miał wokół siebie lepszych piłkarzy. Ale nie ma.

Patryk Mucha – 3

Najlepszy ze środkowych pomocników. Jako jedyny potrafił celnie podać do przodu, celnie strzelić. Ale nie ma się czym zachwycać.

Michael Ameyaw – 2+

To nie jest Michael z początku rundy. Szarpie, stara się, ale jednak nic z tego nie wynika. Nie wygrywa już pojedynków jeden na jeden, nie stwarza kolegom okazji bramkowych. Inna sprawa, że nawet nie miałby komu je stwarzać, bo atak Widzewa nie istnieje.

Marcin Robak – 2

Bardzo słaby mecz kapitana. Kolejny. Osamotniony w ataku nie ma nawet szansy, by zagrozić bramce. Nie chcemy oglądać takiego Robaka, ale musimy od dłuższego czasu.

Piotr Samiec-Talar – 3-

Dobre wejście, bo chociaż się starał, szarpał. Nie ma jednak z kim grać, więc nic z tego nie wynikało.

Paweł Tomczyk – 3-

Miał bramkową okazję i to w tym Widzewie naprawdę jest osiągnięcie. Przykre to.

Caique – 2

W końcu doczekał się debiutu. Chyba pierwsze zagranie Brazylijczyka po wejściu na boisko mogło skończyć się bramką dla rywali. Trudno jednak mieć do niego pretensje. Po co w ogóle go tutaj ściągano?

Autor: Janek

Piłka nożna

Widzew Łódź

Dodaj komentarz