Oceny piłkarzy Widzewa. Są czwórki i są jedynki

Dominik Kun Fot. widzew.com Marcin Bryja

Reklama


Czas 2 min czytania

Widzew przegrał na swoim stadionie z GKS-em Tychy. Kilku piłkarzy zawiodło kompletnie.

Vjaceslavs Kudrjavcevs – 1

Wszedł do bramki w trybie awaryjnym i kompletnie zawiódł. Bardzo niepewny na przedpolu (pierwsza połowa) i zawalona kluczowa bramka. Nie zasłużył nawet na dwójkę.

Reklama

Patryk Stępiński – 2

Stara się, nie odstawia nogi. No, ale trzeba jeszcze grać w piłkę. To już trudniejsze.

Krystian Nowak – 4

Reklama

Dobry występ stopera. Grał po prostu na swoim poziomie.

Daniel Tanżyna – 4

Jak wyżej. Od jakiegoś czasu podoba się nam także jego waleczność. Kiedyś to irytowało, bo nie było podparte dobrą grą w defensywie. Ale teraz jest ok.

Filip Becht – 3

Może ocena byłaby wyższa, gdyby nie faul i rzut karny dla rywali. W pierwszej połowie grał może nawet na 4+, potem było trochę gorzej, ale nie ma się czego wstydzić. Naprawdę.

Michael Ameyaw – 2

Bez sensu, że w ogóle gra. Raczej chyba udaje, że gra.

Bartłomiej Poczobut – 1

Gdyby nie to, że przyjęliśmy skalę 1-6, to byłoby niżej. Fatalne faule, fatalne podania do przodu i współwina przy stracie bramki.

Marek Hanousek – 3

On umie grać w piłkę – nie zmieniamy zdania. Gdyby tylko miał lepszych obok siebie, gdyby z przodu był napastnik, który umie grać w piłkę.

Mateusz Michalski – 2+

Kilka dobrych zagrań miał, ale to o wiele za mało. W kluczowych momentach zawodzi prawie zawsze. Pomocnik bez asyst nie jest wiele wart.

Dominik Kun – 2

Właściwie, to tak jak wyżej. Robi trochę wiatru i nic z tego nie wynika. Lepiej, by grał jakiś młody chłopak z akademii.

Paweł Tomczyk – 1

Cóż mamy napisać… Nie chcemy obrażać, nie chcemy się naśmiewać. Dlatego, to tyle. Albo nie, jeszcze tylko przypomnimy niedawne słowa trenera Marcina Broniszewskiego o Tomczyku: – Pocieszający jest fakt, że Paweł wreszcie zaczyna wierzyć we własne umiejętności. Udało nam się doprowadzić go do tego momentu i jestem przekonany, że doprowadzimy go też do momentu, w którym zacznie zdobywać bramki. To jest proces. Pracowałem z wieloma napastnikami i każdy z nich, gdy już raz trafił, to potem robił to regularnie – powiedział. Mili nasi, sezon wam się kończy.

Piotr Samiec-Talar – 2

Nic nie pomógł po wejściu.

Marcin Robak – 2

Tak samo.

Łukasz Koaskiewicz – 2

Wszedł na boisko. No i tyle.

Michał Grudniewski – 2

Grał krótko, ale zaliczył współudział przy stracie pierwszego gola.

Reklama

Piłka nożna

Widzew Łódź

Dodaj komentarz