Ostatni wyjazd Widzewa

LODZ. 20.02.2021 PILKA NOZNA. FORTUNA I LIGA. WIDZEW LODZ - KORONA KIELCE N/Z PIOTR SAMIEC-TALAR, DAWID LISOWSKI FOT. MARIAN ZUBRZYCKI

Reklama
Czas 2 min czytania

Przed Widzewem ostatni wyjazdowy mecz w tym sezonie. A to oznacza kłopoty.

W meczach na stadionach rywali w tym sezonie Fortuna 1 Ligi wychodziły piłkarzom Widzewa fatalnie. Nie licząc wygranego spotkania z GKS-em Jastrzębiem, w którym gospodarzem byli gracze GKS-u, ale mecz rozgrywany był w Łodzi, widzewiacy zwyciężyli na wyjazdach zaledwie dwa razy. Tak słaby dorobek mają jeszcze tylko dwie drużyny i są to oczywiście ligowi słabeusze, czyli Zagłębie Sosnowiec i Resovia. Nawet GKS Bełchatów, który w tej chwili jest najbliżej spadku, wygrywał jako gość częściej.

Widzew i Korona łeb w łeb

Reklama

W Kielcach Widzew po raz ostatni w tym sezonie zagra poza Łodzią. Chyba nie jest faworytem, chociaż Korona, to podobna drużyna. Też miała o wiele większe ambicje i też zawiodła w tych rozgrywkach. Tam, tak jak w Widzewie, też zmieniano trenerów. W sumie Koronę prowadziło trzech szkoleniowców. Obecnie to Dominik Nowak, który zmienił Kamila Kuzerę, a ten wcześniej Macieja Bartoszka.

Zespół z Kielc jest tuż za łódzką drużyną. Traci do niej 2 punkty, więc zagra dzisiaj o wyprzedzenie gości. Jakiś cel więc Korona ma. Ostatnio idzie jej nieźle, bo zaliczyła dwa remisy, a wcześniej wygrała u siebie z GKS-em Bełchatów. Może więc przedłużyć serię meczów bez porażki do czterech.

A Widzew? Ostatnio przegrał z GKS-em Tychy. Nie odniósł zwycięstwa już od pięciu kolejek. Trener Marcin Broniszewski przekonuje, że jest coraz lepiej, że już tylko brakuje skuteczności, ale chyba nie zauważył, że zaraz skończy mu się sezon. Może dzisiaj, jakimś cudem, widzewiacy się przełamią? Żeby tak się stało, naprawdę trzeba strzelać gole, bo w tych ostatnich pięciu spotkaniach zdobyli tylko jedną bramkę!

Reklama

Będą zmiany w składzie

Może pomogą zmiany w składzie, bo te dzisiaj będą na pewno. Broniszewski tego nie lubi (wygląda na to, że jest zadowolony, z tych którzy grają), ale tym razem nie ma wyjścia, bo kilku graczy musi pauzować. Zresztą trener Widzewa też będzie na trybunach, bo wciąż obowiązuje go kara. Jeszcze tylko jedno spotkanie.

Za kartki pauzować będą też Marcin Robak, Dominik Kun, Mateusz Michalski, a kontuzjowani są Daniel Tanżyna i Patryk Mucha. Tak jak pisaliśmy, w bramce stanie Vjaceslavs Kudrjavcevs. Do obrony wskoczy Michał Grudniewski. W pomocy obok Bartłomieja Poczobuta i Marka Hanouska może biegać Caique, chyba, że Broniszewski przesunie tam gracza z innej pozycji. Jest jeszcze oczywiście Mateusz Możdżeń, ale jego trener pomija od dawna. W tym przypadku słusznie, bo piłkarzowi, który kiedyś strzelił gola Manchesterowi City, właściwie nigdy nie chciało się grać i biegać. Pewnie wzywa taksówkę, gdy ma coś do załatwienia przecznicę dalej.

Kto w ataku? Pewniakiem Broniszewskiego jest od dawna Paweł Tomczyk. I pewnie to on znowu zagra od pierwszej minuty, bo Karol Czubak dla trenera póki co nie istnieje.

My bardzo liczymy na to, że szansę dostaną młodzi piłkarze dołączeni do kadry, czyli Jakub Kmita i Dawid Owczarek. Broniszewski wziął ich do kadry ze względu na kadrowe braki i pod naciskiem kibiców, ale może jakiś cud nastąpi i w Kielcach zagrają.

Początek meczu o godz. 12.40. Transmisją ze spotkania na ipli.

Piłka nożna

Widzew Łódź

Dodaj komentarz