Probierz: ŁKS był zdeterminowany i walczył o każdą piłkę

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Probierz: ŁKS był zdeterminowany i walczył o każdą piłkę - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożna„Mieliśmy ten mecz pod kontrolą” – powiedział na konferencji prasowej po meczu ŁKS-Cracovia Michał Probierz. Zdaniem szkoleniowca „Pasów” ełkaesiacy byli zdeterminowani, ale nie potrafili poważnie zagrozić bramce jego zespołu. -Zaczęliśmy to spotkanie bardzo dobrze – utrzymywaliśmy się przy piłce, byliśmy agresywni, potrafiliśmy nieźle rozgrywać do linii szesnastego metra. Solą piłki jest jednak zdobywanie bramek, a ostatnie podanie wyjątkowo często u nas szwankowało, było nie w tempo. To element, nad którym ciągle pracujemy – komentował Probierz na gorąco po zakończeniu spotkania. Zobacz też: Vicuña po meczu z Cracovią: „To zwycięstwo doda nam pewności siebie” „Mieliśmy ten mecz pod kontrolą” Zdaniem trenera „Pasów” to jego zespół dominował w pucharowym pojedynku.

„Mieliśmy ten mecz pod kontrolą” – powiedział na konferencji prasowej po meczu ŁKS-Cracovia Michał Probierz. Zdaniem szkoleniowca „Pasów” ełkaesiacy byli zdeterminowani, ale nie potrafili poważnie zagrozić bramce jego zespołu.

-Zaczęliśmy to spotkanie bardzo dobrze – utrzymywaliśmy się przy piłce, byliśmy agresywni, potrafiliśmy nieźle rozgrywać do linii szesnastego metra. Solą piłki jest jednak zdobywanie bramek, a ostatnie podanie wyjątkowo często u nas szwankowało, było nie w tempo. To element, nad którym ciągle pracujemy – komentował Probierz na gorąco po zakończeniu spotkania.

„Mieliśmy ten mecz pod kontrolą”

Zdaniem trenera „Pasów” to jego zespół dominował w pucharowym pojedynku. -Poza sytuacją ze 119. minuty, gdy Tosik wyskoczył do główki, ŁKS praktycznie nie zagroził poważniej naszej bramce. Mieliśmy ten mecz pod kontrolą. Piłka nożna jest jednak taką grą, w której trzeba zdobywać bramki, a my mieliśmy z tym kłopot. Najpierw nie wykończyliśmy kilku akcji, a potem zamiast ze spokojem przygotowywać kolejne ataki, chcieliśmy za szybko znaleźć drogę do bramki rywali. W efekcie podnieśliśmy morale ŁKS-u, który był dziś zdeterminowany i walczył o każdą piłkę – powiedział były trener biało-czerwono-białych.

„Dostaliśmy zimny prysznic”

-Trenowaliśmy wczoraj rzuty karne i wyglądało to zupełnie inaczej. To bolesna porażka, bo chcieliśmy zajść jak najdalej i walczyć o zdobycie Pucharu, a dostaliśmy zimny prysznic – dodał rozczarowany trener Cracovii.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo