Rewolucja w ŁKS pożarła własne dzieci

LODZ.09.05.2021 PILKA NOZNA. FORTUNA I LIGA. LKS LODZ - GKS JASTRZEBIE N/Z DAWID ARNDT FOT. MARIAN ZUBRZYCKI/400MM.PL

Reklama
Czas 3 min czytania

Mimo kadrowej rewolucji ŁKS nie wygrał z zajmującym 16. miejsce w tabeli GKS-em 1962 Jastrzębie. Kto zawiódł, a kto powinien zostać w składzie na dłużej?

Patrząc na cztery ostatnie wyjściowe “jedenastki” łódzkiej drużyny nie da się nie zauważyć, że trener Ireneusz Mamrot cały czas szuka optymalnego ustawienia.

“Popatrz jak wszystko szybko się zmienia”

Ewolucja w składzie ŁKS-u rozpoczęła się od meczu z Koroną Kielce. Maksymiliana Rozwandowicza zastąpił Jakub Tosik, Macieja Wolskiego – Tomasz Nawotka.

Reklama

Nawotka mimo słabej pierwszej połowy, zapewnił łódzkiej drużynie wygraną z Koroną, więc trener postawił na niego w meczu z Radomiakiem. Tosik, który spisywał się w Kielcach bardzo słabo i tylko dzięki łaskawości sędziego nie dostał czerwonej kartki odpoczywał na ławce, a do składu wrócił Rozwandowicz. Michał Trąbka poprzedni mecz zagrał bezbarwnie, więc zastąpił go najlepszy piłkarz ŁKS-u Antonio Dominugez. Radomiak uznawany za najlepiej grającą drużynę wiosną nie był w niczym lepszy od łodzian i mecz zakończył się remisem 1:1.

W meczu z Chrobrym trener Mamrot dał odpocząć Carlosowi Morosowi-Gracii, jego miejsce zajął Jan Sobociński, ale nie zagrał najlepszych zawodów. Nawotkę, który winny był utraty bramki w spotkaniu z Radomiakiem zastąpił Wolski. Dominguez w “nagrodę” za dobry mecz z Radomiakiem usiadł na ławce, a jego miejsce zajął Trąbka, który oprócz wyprowadzenia Pirulo z równowagi nie zrobił na boisku za dużo.

Rewolucja majowa

Dawid Arndt zajął miejsce kapitana drużyny Arkadiusza Malarza. Mimo że bramka ŁKS-u nie była oblegana przez zawodników Jastrzębia, to właśnie młody bramkarz broniąc rzut karny uratował łodzianom punkt.

Reklama

Kolejna ze zmian, to posadzenie na ławce Mikkela Rygaarda. Duńczyk traci najwięcej piłek ze wszystkich piłkarzy ŁKS-u, jest niezgrany z drużyną, często popełnia błędy kosztujące uratę goli, brakuje mu koncentracji. Wydawało się, że duet Dominguez – Trąbka to na ten moment optymalne zestawienie środka pola. Początki były obiecujące, łódzkiej drużynie udało się nawet zawiązać koronkową akcję w “starym stylu”, ale im dłużej trwał mecz, tym większy marazm w grze pomocników.

Na lewym skrzydle kontuzjowanego Piotra Janczukowicza zastąpił Tomasz Nawotka. Nominalny prawy obrońca zdecydowanie lepiej radzi sobie w ofensywie i dopóki starczało mu sił to właśnie, on a nie Pirulo, stwarzał ze skrzydła najgroźniejsze sytuacje.

Skoro zmiany kadrowe wpłynęły na drużynę korzystnie, dlaczego ŁKS nie wygrał ze słabszym Jastrzębiem?

Zmian kadrowych potrzebnych jest jeszcze więcej. Sam trener Mamrot na konferencji przyznał, że bierze pod uwagę, że dla niektórych graczy pierwszego składu poziom jaki aktualnie prezentują jest nie do przeskoczenia, lepsi już nie będą.

Odpocząć powinien Rozwandowicz. Gdyby trafił do pustej bramki ŁKS prowadziłby 2:0 i prawdopodobnie cieszył się z wygranej. Niestety, łodzianie nie mają komfortu jeżeli chodzi o defensywnych pomocników. Na “szóstce” grać może jeszcze słabszy Tosik albo Dragolijub Srnić, którego ze względu na to, że jest Serbem ogranicza przepis o zawodnikach spoza Unii Europejskiej. Na boisku może znajdować się tylko jeden, a ŁKS ma już Brazylijczyka Ricardinho.

Słabo wypada jeden z najlepszych piłkarzy rundy jesiennej – Pirulo. Więcej o problemach skrzydłowego z Hiszpanii pisaliśmy tutaj. Jeżeli diagnozy się potwierdzą i do końca sezonu nie zagra Janczukowicz, ŁKS zmuszony będzie grać duetem skrzydłowych Nawotka – Pirulo, bo zastępstwa poza zawodnikami z rezerw na tę pozycję nie ma.

Adam Marciniak to uwielbiany przez kibiców wychowanek ŁKS-u. Niestety lewy obrońca nie prezentuje ostatnio odpowiedniej jakości piłkarskiej i nie ma nawet siły wybiegać pełnego meczu. Adrian Klimczak, który zdecydowanie lepiej radzi sobie w ataku niż obronie powinien zająć jego miejsce jak najszybciej, tym bardziej, że teraz łodzianie nie mają już marginesu błędu i jeżeli chcą awansować w każdym kolejnym meczu muszą rzucać się do ataku po pierwszym gwizdku sędziego.

W meczu z GKS-em Jastrzębie rewolucja pożarła własne dzieci, ale wydaje się, że zmiany idą w dobrym kierunku. Jeżeli trener Mamrot będzie bardziej odważny w swoich decyzjach ŁKS awansuje. Czas dokonać selekcji i pozwolić wiatrowi zmian wiać dalej.

Piłka nożna

ŁKS Łódź

Dodaj komentarz