Ta ostatnia niedziela, czyli pożegnania z Widzewem

Widzew Łódź kończy nieudany sezon Fot. Marian Zubrzycki

Reklama


Czas 2 min czytania

W niedzielę Widzew zakończy nieudany sezon w Fortuna 1. Lidze. To także dzień pożegnań dla trenerów i wielu piłkarzy.

Nie tak w Widzewie wyobrażano sobie zakończenie sezonu 2020/2021. Drużyna w mękach awansowała do Fortuna 1. Ligi i podobnie w niej grała. Zaczęła bardzo źle, później było nieco lepiej, pojawiły się nawet nadzieje na baraże, które w końcówce zostały rozwiane w fatalnym stylu. Nic dziwnego, że nawet Piotr Szor, prezes Widzewa, twierdzi, że „sezon został zmarnowany: (tutaj).

Ostatnim akordem rozgrywek będzie niedzielny mecz z Odrą Opole. Drużyną, w której za gwiazdę robi 36-letni Arkadiusz Piech, a mimo to zakończy sezon wyżej od Widzewa, bo przed ostatnią kolejką ma o sześć punktów więcej od Widzewa.

Reklama

Piłkarze i trener Widzewa podkreślają, że chcą godnie pożegnać się z kibicami. Wypadałoby wygrać po raz czwarty w tym roku na stadionie przy al. Piłsudskiego i drugi raz pod wodzą Marcina Broniszewskiego. Jak już pisaliśmy, zmiana trenera nie przyniosła efektów w postaci lepszych wyników, choć Marek Hanousek twierdzi, że drużyna gra lepiej. Dla Broniszewskiego będzie to zapewne pożegnanie z Widzewem, bo nowy – na razie potencjalnie – właściciel Tomasz Stamirowski oraz – gdyby nie doszło do przejęcia spółki – obecne władze, są zdeterminowane, by zatrudnić nowego szkoleniowca.

Z Widzewem pożegna się też kilku zawodników. Kontrakty kończą się Vjaczeslavsowi Kudrjavcevsowi, Caique, Łukaszowi Kosakiewiczowi, Kacprowi Gachowi, Mateuszowi Możdżeniowi, Bartłomiejowi Poczobutowi, Merveille Fundambu, Michaelowi Ameyawowi, Piotrowi Samcowi-Talarowi i Marcinowi Robakowi. Większość z nich nie ma szans na pozostanie w drużynie, ale kilku może jeszcze powalczyć o nowe umowy. Bo takiego pracodawcy – płacącego dużo i regularnie – zapewne w Polsce szybko nie znajdą.

W kilku poprzednich meczach Widzewa grał nieźle, jednak co najwyżej remisował (jak z Termalicą Nieciecza) lub przegrywał po błędach w końcówce (jak z GKS-em Tychy). Oby tylko trener nie wpadł na pomysł, by dać szansę na godne pożegnanie zawodnikom będącym największym rozczarowaniem, jak Możdżeń i Kosakiewicz. Lepiej postawić na wychowanków, czyli Jakuba Kmitę i Dawida Owczarka, którzy tak dobrze – zwłaszcza ten pierwszy – zaprezentowali się w meczu z Koroną Kielce.

Reklama

W sumie jednak należy napisać, że dobrze, że ten sezon już się kończy, bo Widzew rzadko grał na miarę oczekiwać, najczęściej rozczarowując. Początek meczu z Odrą Opole w niedzielę o godzinie 12:40.

Piłka nożna

Marcin BroniszewskiWidzew Łódź

Reklama

Dodaj komentarz