Trener Widzewa po meczu z Arką: „Moi zawodnicy zasługują na szacunek”

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trener Widzewa po meczu z Arką: „Moi zawodnicy zasługują na szacunek” - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaEnkeleid Dobi w końcu zwycięski. Piłkarze Widzewa pokonali Arkę Gdynia i, ku uciesze swojego szkoleniowca, dopisali do swojego konta 3 punkty. Koszmarny i przegrany mecz z Bruk-Betem, lepsze, ale również przegrane spotkanie z Legią - ostatnie dni nie były udane dla szkoleniowca Widzewa. W końcu przyszedł mecz z Arką Gdynia, w którym widzewiacy nareszcie pokazali, że grać w piłkę potrafią i mogą pokonać nawet spadkowicza z ekstraklasy, jednego z faworytów do awansu.  Nic więc dziwnego, że trener Dobi był po ostatnim gwizdu sędziego zadowolony, choć jednocześnie podkreślił, że już do przerwy Widzew powinien prowadzić 3, 4 do zera. - Wygraliśmy w dzisiejszym spotkaniu zasłużenie i powinniśmy skończyć je już w pierwszej połowie. Mieliśmy dużo sytuacji, dominowaliśmy, ale momentami opadały ręcę, gdy piłka nie chciała wpaść do bramki.

Enkeleid Dobi w końcu zwycięski. Piłkarze Widzewa pokonali Arkę Gdynia i, ku uciesze swojego szkoleniowca, dopisali do swojego konta 3 punkty.

Koszmarny i przegrany mecz z Bruk-Betem, lepsze, ale również przegrane spotkanie z Legią - ostatnie dni nie były udane dla szkoleniowca Widzewa.

W końcu przyszedł mecz z Arką Gdynia, w którym widzewiacy nareszcie pokazali, że grać w piłkę potrafią i mogą pokonać nawet spadkowicza z ekstraklasy, jednego z faworytów do awansu. 

Nic więc dziwnego, że trener Dobi był po ostatnim gwizdu sędziego zadowolony, choć jednocześnie podkreślił, że już do przerwy Widzew powinien prowadzić 3, 4 do zera.

- Wygraliśmy w dzisiejszym spotkaniu zasłużenie i powinniśmy skończyć je już w pierwszej połowie. Mieliśmy dużo sytuacji, dominowaliśmy, ale momentami opadały ręcę, gdy piłka nie chciała wpaść do bramki. Zawsze staram się patrzeć pozytywnie i warto podkreślić, że dziś stworzyliśmy kilka stuprocentowych okazji. Dzisiejsze zwycięstwo było dla nas bardzo ważne - mówił Dobi.

Widzew prowadził po pierwszej połowie 1:0, ale już na samym początku drugiej części gry stracił gola. To jednak nie załamało widzewiaków, którzy za sprawą Marcina Robaka ponownie wyszli na prowadzenie i nie oddali go już do końca meczu.

- Cieszymy się ze zwycięstwa nad trudnym przeciwnikiem. Moi zawodnicy zasługują na szacunek za to, co wypracowali w dzisiejszym meczu. Po stracie bramki ponownie opadły mi ręce, ale drużyna pokazała charakter i podniosła się - zakończył trener Widzewa.

fot. Marian Zubrzycki

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo