Widzew powiększa przewagę

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Widzew powiększa przewagę - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWidzew rozegrał słaby mecz z najsłabszym w lidze GKS-em 1962 Jastrzębie, ale wygrał i powiększył przewagę nad najgroźniejszymi rywalami. Gdy lider gra z ostatnią drużyną w tabeli, to faworyt jest oczywisty. Ale przez pierwszych 20 minut nie było widać żadnej różnicy, a jeśli już, to na korzyść GKS-u Jastrzębie. Goście grali agresywnie, atakowali łodzian już w pobliżu ich pola karnego, uniemożliwiając rozgrywanie akcji. Sami nie byli w stanie stworzyć zagrożenie, lecz Widzew też nie zbliżył się do ich bramki. Na trybunach słychać już było oznaki zniecierpliwienia w postaci gwizdów, gdy sygnał do groźniejszych ataków dał Mattia Montini.

Widzew rozegrał słaby mecz z najsłabszym w lidze GKS-em 1962 Jastrzębie, ale wygrał i powiększył przewagę nad najgroźniejszymi rywalami.

Gdy lider gra z ostatnią drużyną w tabeli, to faworyt jest oczywisty. Ale przez pierwszych 20 minut nie było widać żadnej różnicy, a jeśli już, to na korzyść GKS-u Jastrzębie. Goście grali agresywnie, atakowali łodzian już w pobliżu ich pola karnego, uniemożliwiając rozgrywanie akcji. Sami nie byli w stanie stworzyć zagrożenie, lecz Widzew też nie zbliżył się do ich bramki.

Na trybunach słychać już było oznaki zniecierpliwienia w postaci gwizdów, gdy sygnał do groźniejszych ataków dał Mattia Montini. Włoch w 21. minucie dewa razy próbował zaskoczyć bramkarza strzałami głową, jednak bramkarz był na miejscu. Widzew grał jednak wolno, bez polotu, a Marek Hanousek w środku nie miał wsparcia Juliusza Letniowskiego, którego brakowało z powodu kontuzji. Ani Mateusz Michalski, ani Dominik Kun, ani Karol Danielak, nie potrafili nic wymyśleć.

Szybkie 2:0 Widzewa

Z drugiej strony mogliśmy się już przyzwyczaić, że Widzew na swoim boisku w pierwszych połowach nie błyszczy, a gole strzela w końcówkach. Tym razem było podobnie, tyle że bramkarz GKS-u skapitulował wcześniej. Słabo grający Kun zmienił stronę i z prawej strony dośrodkował na głowę Montiniego, a ten dopisał się do długiej listy strzelców. Włoch ma nr 15!

Kibice nie skończyli się cieszyć, gdy było 2:0. Po kontrze Michalski znalazł się sam na sam z bramkarzem, jednak kopnął prosto w niego. Do odbitej piłki dobiegł Bartosz Guzdek i mocnym strzałem podwyższył prowadzenie.

Szaleństwo Kuna

Wydawało się, że emocje się skończyły, a niewiadomą jest tylko liczba zdobytych goli. Gdy sędzia pokazał, że dolicza minutę do pierwszej połowy, zgłupiał Kun. Mógł z piłką zrobić wszystko: wybić na aut, na rzut rożny, tymczasem dał się przepchnąć Szymonowi Zalewskiemu. To jeszcze nie było najgorsze, bo gdy jastrzębianin wbiegł w pole karne, Kun go przewrócił. Rzut karny wykorzystał Daniel Rumin, dając swojej drużynie nadzieję na korzystny wynik.

Początek drugiej połowy to... przewaga GKS-u. Widzewiacy wyglądali na sparaliżowanych. Popełniali proste błędy, gubili piłkę, niecelnie podawali. Co chwila pod bramką Jakuba Wrąbla kotłowało się. Naprawdę zrobiło się nerwowo. Ale w piłce nożnej liczą się gole, a nie wrażenie. Pierwsza składna akcja gospodarzy zakończyła się podwyższeniem prowadzenia. Kun tym razem przerwał się lewą stroną, wycofał piłkę na linię pola karnego, Montini zmylił stopera przepuszczając piłkę między nogami, a Danielak mocno kopnął nie dając szans Mikołajowi Reclafowi.

Rywale dalej od Widzewa

To uspokoiło nastroje i przede wszystkim piłkarzy Widzewa. Nie stwarzali sobie okazji, ale przynajmniej nie dopuszczali do takich gości. Ważne jest jednak, że drużyna wygrała, choć zagrała słabo. Nagrodą jest powiększenie przewagi nad drugą w tabeli Koroną Kielce do czterech punktów (zremisowała bezbramkowo z Arką Gdynia) i siedmiu nad trzecim GKS-em Tychy.

Widzew Łódź - GKS 1962 Jastrzębie 3:1 (2:1)

1:0 - Montini 33.0

2:0 - Guzdek 36.

2:1 - Rumin 45., karny

3:1 - Danielak 66.

Widzew: Wrąbel - Stępiński, Nowak, Tanżyna - Zieliński, Hanousek (90. Nunes), Michalski (67. Mucha), Kun (90. Gołębiowski) - Danielak, Guzdek (67. Karasek), Montini (80. Tetteh)

GKS: Reclaf - Słodowy, Bojdys, Witkowski - Zalewski (63. Borkała), Handzlik (63. Balboa), Kuczałek, Jadach (74. Feruga), Zejdler (74. Gajda) - Kamiński, Rumin (90. Łukasik)

Żółte kartki: Michalski, Kun - Kamiński

Widzów: 17.128

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo