Wrócił stary Widzew. Znów remis

Michael Ameyaw z Widzewa w meczu z Miedzią Legnica Fot. widzew.com

Reklama
Czas 2 min czytania

Pokonanie GKS-u Bełchatów nie okazało się przełomem dla Widzewa. W meczu z Miedzią Legnica znów zagrał słabo i po raz dziesiąty zremisował w tym sezonie.

Mimo optymistycznych doniesień Jakub Wrąbel nie zdążył wyleczyć urazu, jakiego doznał we wtorek w Bełchatowie i w bramce Widzewa musiał zagrać Vjaceslavs Kudjavcevs. Młody Łotysz nie był pewnym punktem zespołu, zwłaszcza na przedpolu. W 25 minucie jego fatalne wyjście skończyłoby się stratą gola, gdyby z linii bramkowej nie wybił piłki Bartłomiej Poczobut.

W porównaniu ze spotkaniem z GKS Bełchatów brakowało też Kacpra Gacha, czego jednak nie można było traktować jako osłabienia. Wypożyczony z Podbeskidzia Bielsko-Biała obrońca popełniał błąd za błędem, ale przyczyną nieobecności był uraz. Zamiast niego grał Patryk Stępiński, który – jak wiadomo – lewą nogę ma do podpierania się.

Reklama

Gra Widzewa wyglądała nieźle, zwłaszcza w pierwszej połowie. Było wiele akcji z podaniami z pierwszej piłki, sporo biegania. Efektów w postaci dobrych sytuacji brakowało. Niezłe miał Tomczyk, jednak jego strzały były niecelne lub za słabe.

W drugiej połowie groźniejsza była Miedź. Być może z powodu tego, że słabiej grali widzewscy pomocnicy i w środku boiska było więcej miejsca. Po godzinie gry świetną akcję przeprowadził Krzysztof Drzazga, który okiwał obrońców Widzewa na czele z Krystianem Nowakiem, jednak dobrą interwencję pokazał Kudrjavcevs. Niedługo później kapitalną szansę miał Paweł Zieliński, który z dziesięciu metrów nie trafił w bramkę.

Ataki Widzewa były bardziej przypadkowe, chaotyczne. Lepiej zrobiło się po zmianach, bo Michael Ameyaw i Tomczyk opadli z sił. Niezłą sytuację miał po rzucie rożnym Nowak, który jednak główkował niecelnie. Jeszcze mniej zabrakło Marcinowi Robakowi po wrzutce Bartłomieja Poczobuta. Uderzona przez napastnika piłka trafiła jednak w poprzeczkę. Szkoda, bo strzał był ładny z bardzo trudnej pozycji.

Reklama

Widzew Łódź – Miedź Legnica 0:0

Widzew: Kudrjavsevs – Kosakiewicz, Nowak, Tanżyna, Stępiński – Poczobut (90. Czubak) – Michalski, Mucha, Hanousek (86. Caique), Ameyaw (69. Samiec-Talar) – Tomczyk (69. Robak)

Miedź: Lenarcik – Zieliński, Biernat, Pinillos, Azikiewicz – Tupaj (67. Śliwa), Garuch (57. Drzazga), Matuszek, Tront (90. Lehaire), Makuch (46. Joan Roman) – Bednarski (57. Zapolnik)

Żółte kartki: Hanousek, Robak – Garuch, Matuszek

Piłka nożna

Widzew Łódź

Dodaj komentarz