Czy to na pewno była piłka nożna? Oceny piłkarzy ŁKS-u za mecz z Zagłębiem

fot. Marian Zubrzycki

Reklama
Czas 2 min czytania

Piłkarze ŁKS-u i Zagłębia zaserwowali nam w sobotni wieczór tradycyjną piłkarską chałę. Aby znaleźć w grze łodzian pozytywy trzeba się naprawdę mocno nagłowić.

Arkadiusz Malarz: 4

Jedyny ełkaesiak, który wywiązywał się na boisku ze swoich zadań. Szczególnie zaimponował w drugiej połowie, gdy sparował piłkę zmierzającą w górny róg bramki

Kamil Dankowski: 2+

Jak zwykle chciał grać do przodu, po ostrym faulu na piłkarzu Zagłębia obejrzał żółtą kartkę. Ireneusz Mamrot nie ryzykował – po przerwie miejsce Dankowskiego zajął Maciej Wolski.

Reklama

Maciej Dąbrowski: 3-

Lepszy w duecie ełkaesiackich stoperów. Po raz kolejny przekonaliśmy się, że przyjście Ireneusza Mamrota było dla niego ożywczym bodźcem. Próbował długich podań á la Sobociński, a w końcówce zobaczyliśmy go nawet w odważnej ofensywnej szarży.

Carlos Moros Gracia: 2

Jeden z najgorszych meczów Hiszpana w ostatnim czasie. Popełnił dwa błędy, które mogły mieć fatalne efekty: w 30. minucie przegrał powietrzny pojedynek po którym Zagłębie miało świetną sytuację; w 56. min starając się naprawić skutki własnej straty faulem zobaczył żółtą kartkę. Gdy miał piłkę najczęściej albo grał do Dąbrowskiego, albo niecelnie podawał.

Adrian Klimczak: 2+

Także on wcielił się dziś w rolę świętego Mikołaja: już w drugiej minucie po jego stracie Zagłębie mogło błyskawicznie otworzyć wynik spotkania. Na szczęście Arkadiusz Malarz był na posterunku. W dalszej części meczu pewniejszy. Kibice ŁKS-u mają powody, by wymagać od niego więcej.

Reklama

Maksymilian Rozwandowicz: 2+

W 16. minucie niefrasobliwym wybiciem dał piłkarzom Kazimierza Moskala szansę oddania groźnego strzału z dystansu. Poza tym raczej dyskretny występ.

Antonio Dominguez: 3+

Przed przerwą był najjaśniejszym punktem ŁKS-u i sercem środka pola „Rycerzy Wiosny”: posyłał otwierające piłki, zaliczał ważne odbiory. Po przerwie spuścił z tonu. Kwadrans przed końcem spotkania Mamrot ściągnął go z boiska

Michał Trąbka: 2

Bezproduktywny występ jak na jego możliwości. Zszedł z boiska w przerwie.

Pirulo: 3

Tradycyjnie wyróżniający się na tle drużyny (zwłaszcza w pierwszej połowie). Trudno jednak chwalić go po meczu, w którym zarówno on, jak i jego koledzy przez większość czasu bili głową w sosnowiecki mur, którego nijak nie byli w stanie przebić.

Piotr Janczukowicz: 2+

Starał się, biegał, szarpał, ale niewiele z tego wynikało. Po przerwie zmienił go Piotr Gryszkiewicz.

Łukasz Sekulski: 2-

Przez większość meczu można było zastanawiać się czy wychowanek Wisły Płock nie zatrzasnął się przypadkiem w szatni. Piłkarze Zagłębia kompletnie wyłączyli napastnika ŁKS-u z gry.

Piotr Gryszkiewicz: 2+

Występ podobny, jak w przypadku Janczukowicza: uczestniczył w kilku kontratakach; nie można odmówić mu ambicji. Z dobrych chęci niewiele jednak wynikało.

Mikkel Rygaard: 2

Ireneusz Mamrot wpuszczając go po przerwie liczył zapewne, że podrażniony utratą miejsca w podstawowym składzie da drużynie sygnał do ataku. Niestety się przeliczył. Cały czas czekamy na mecz, w którym Duńczyk zagra na miarę oczekiwań. Spodziewamy się po nim dużo więcej.

Maciej Wolski: 2+

Czy po zmianie Dankowskiego na Wolskiego na prawej obronie łodzian widoczna była jakościowa zmiana na plus? Raczej niekoniecznie. Czy Maciej Wolski potrafi dać drużynie więcej? Zdecydowanie tak.

Jakub Tosik: 2

Chyba niewielu liczyło na to, że naczelny ełkaesiacki zabijaka odmieni przebieg spotkania. Gdyby nie kontuzja Ricardinho zapewne w ogóle nie pojawiłby się na boisku.

Szczęśliwcy, którzy zamiast oglądać mecz ŁKS-Zagłębie poszli na spacer z rodziną albo przeczytali dobrą książkę: 6

Jesteście bezsprzecznie największymi zwycięzcami tego wieczoru. Serio.

Piłka nożna

ŁKS Łódź

Dodaj komentarz